Archive for 2014-04-25 23:48

Tydzień 17 – bilans

Marazm na rynkach trwa. Wig20 jest w tej kategorii prawdziwym czempionem – przykleił się do poziomu 2400 kilka lat temu i najwyraźniej dobrze mu tam. Każdy kolejny ruch w górę lub w dół cechuje się mniejszą amplitudą. Giełdy amerykańskie są ostatnią deską ratunku dla spragnionych zmienności traderów.

Niestety na chwilę obecną nie mam pojęcia, po której stronie rynku miałbym zająć pozycję, więc pozostaję poza nim, czekając cierpliwie aż sytuacja się wyklaruje. Z jednej strony jestem nastawiony niedźwiedzio, o czym pisałem tutaj. Z drugiej strony byki przeprowadziły przyzwoity kontratak a indeks S&P 500 znalazł się rzut beretem od nowych maksimów. Nie wiem, w którą stronę wybiją się indeksy, ważne by wogóle sie ruszyły i nie przypominały wigu20 / ekg umierającego człowieka.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.960
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $117.960 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 16 – bilans

Czas na świąteczną przerwę – zamykam bilans tygodnia, do handlu wrócę we wtorek, 22 kwietnia.

W ostatnich tygodniach niewiele się działo na rynkach, nie potrafiłem wychwycić wyraźnego trendu, stąd brak transakcji i wpisów na blogu. Sytuacja zmieniła się tydzień temu, gdy korekta na gorących spółkach z rynku Nasdaq (głównie biotech, internet i social media) nabrała tempa i wykrystalizał się średnioterminowy trend spadkowy. Wykrycie trendu to dopiero połowa sukcesu, gdyż indeks w fali spadkowej zachowuje się jak rozjuszony byk na rodeo – silne spadki przerywane są nie mniej dynamicznymi wzrostami i bardzo łatwo o wypadnięcie z rynku, jeśli nasz stop-loss będzie w złym miejscu. Tym razem udało mi się idealnie trafić zarówno z otwarciem pozycji jak i z poziomem stop-loss’ów, który tę pozycję zamknął. Mimo, że transakcja była otwarta tylko przez 3 dni sesyjne dała zarobić $5440. Dzięki Zajączku! Portfel wdrapał się na nowy szczyt a stopa zwrotu od początku roku to blisko 18%.

Wybiegając w przyszłość, kluczowe pytanie to czy trwające od poniedziałku wzrosty to jedynie korekta w spadkach, swoista ‚pułapka na byki’ czy też początek nowej fali wzrostowej, która zaprowadzi nas na nowe historyczne maksima? O ile wykres wygląda coraz lepiej dla byków, to póki co muszę się trzymać argumentów z poniedziałkowego wpisu – zbyt wielu inwestorów twierdzi, że to ‚okazja do kupna’, ‚zdrowa korekta’, ‚przebudowa portfeli’ itp. Na razie rynek tylko postraszył byczo nastawionych inwestorów a biorąc pod uwagę wszechobecny optymizm dopiero może im upuścić nieco krwi. Dopiero gdy konsensus zmieni się z ‚akcje są tanie – to okazja do kupna’ na ‚hossa się skończyła, czas sprzedawać!’ wtedy położone będą psychologiczne podwaliny pod nową falę hossy. Z drugiej strony, w czasach kiedy każdy bank centralny drukuje na potęgę, wszystko jest możliwe i nowe szczyty jeszcze w tym miesiącu wcale mnie nie zdziwią.

Tymczasem, życzę wszystkiego najlepszego na Święta i dołączam małą lekcję od Zajączka ;)

Trader Zajączek

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
♦ short 4x NQ'JUN'14
[open: 3520, close: 3452, P/L: $5440]
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $117.960 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Short: Nasdaq @ 3581

poniedziałek, 14 IV 16:50 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 3475.

Średnia cena zamknięcia: 3428 + 3475 / 2 = 3452

Średnia cena otwarcia: 3520

P/L: $5440.

Kontratak byków trudno uznać za niespodziewany, tym niemniej jest na tyle silny, że kończy moją przygodę z krótką pozycją. Przynajmniej na razie bo wszystko co napisałem w tekście ‚przecena na Wall Street‚ pozostaje aktualne i jest duża szansa, że wkrótce ponownie spróbuję szczęścia po krótkiej stronie. Póki co dziękuje Nasdaq’owi za jego chojność, gdyż w tym roku dał zarobić zarówno na długich jak i krótkich pozycjach.


2014-04-14-us-100poniedziałek, 14 IV 16:05 – obniżenie poziomu stop-loss do: 3475.

Od rana za oceanem trwała mozolna wspinaczka na coraz wyższe poziomy, jednak po otwarciu na Wall Street, Nasdaq 100 oddał połowę zysków. Widoczny na załączonym wykresie lokalny szczyt to niezłe miejsce by umieścić nad nim stop-loss’a – moja pozycja zostanie zamknięta, gdy kontrakt NQ’JUN’14 przebije poziom 3475.

Tak jak napisałem we wpisie ‚przecena na Wall Street‚, wolę skonwertować papierowe zyski na gotówkę i szukać lepszego miejsca do ponownego otwarcia krótkiej pozycji, niż czekać z szerokim stop-loss’em aż ‚przypadkowy’ wyskok w górę pozbawi mnie całości ubiegłotygodniowych zysków.


poniedziałek, 14 IV 00:30 – zamknięcie 1/2 pozycji @ 3428; dla pozostałej części stop-loss obniżony do: 3500.

Początek notowań overnight przynosi spadek kursu i nowe minima na Nasdaq. Czyżby kolejne obawy o Ukrainę? Tak twierdzą media i patrząc na wykres złota, ropy, mogę się z tym zgodzić.

Wykorzystuję tę okazję by zamknąć z zyskiem połowę pozycji po cenie 3428. Jest wręcz moją regułą, że jeśli posiadam pozycję z powodów A, B i C i nagle powiększa ona swoje zyski z niespodziewanego powodu X, to jest to okazja do realizacji zysków, przynajmniej częściowej. Pisał o tym wielokrotnie legendarny Jesse Livermore w Reminiscences of Stock Operator (lektura obowiązkowa!).

Taki rozwój wydarzeń cieszy mnie o tyle, że w weekend zastanawiałem się czy nie rozgrywam tej pozycji zbyt agresywnie (4 kontrakty, dźwignia ~300%). Szczególnie jak na krótką stronę rynku, która cechuje się gwałtownymi rajdami w górę.

W portfelu zostają 2 kontrakty sprzedane na krótko – stop-loss dla tej części pozycji przesuwam nad piątkowy szczyt, czyli na poziom 3500.


2014-04-11-nasdaq-2piątek, 11 IV 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: sprzedaję na zamknięciu 1x NQ’JUN’14 @ 3440; całkowita pozycja: -4 NQ’JUN’14 @ 3520; stop-loss: 3520 (breakeven)

Po kilku solidnych zygzakach w górę i w dół, pod koniec sesji indeks Nasdaq 100 spadł na nowe minima. Ponawiam próbę powiększenia pozycji i sprzedaję na zamknięciu 1 kontrakt po 3440. Ponieważ we wpisie zrobił się mały bałagan związany z dzisiejszym daytradingiem, dlatego transakcje, które nic nie wnoszą do mojej pozycji, opisane są szarą czcionką.

Podsumowując: Moja pozycja to 4 sprzedane na krótko kontrakty na Nasdaq 100 – dwa na wczorajszym otwarciu (po 3581), jeden na wczorajszym zamknięciu (3481) i jeden na dzisiejszym zamknięciu (3440). Średnia cena to 2520 i na tym poziomie ustawiam stop-loss’a.


2014-04-11-nasdaq-1piątek, 11 IV 2014 16:30 – zamknięcie pozycji#2 stop-loss’em @ 3470; P/L: $0

Sprawy potoczyły się dość szybko – minęło 10 minut i indeks zaliczył kolejny rajd w górę o ponad 1% i pozycja#2 została zamknięta.

 

Na załączonym wykresie w skali 5-minutowej widać jak bardzo wzrosła zmienność po otwarciu sesji (pionowa linia oznacza początek handlu o 15:30).

Pozycja bazowa, czyli 3 kontrakty sprzedane na krótko wczoraj, po średniej cenie 3547 zostaje bez zmian ze stop-loss’em na poziomie breakeven – 3547.


piątek, 11 IV 2014 16:20 – obniżenie stop-loss’a dla poprzenio otwartej pozycji (pozycja#2): 3470 (breakeven)

Po otwarciu rozpoczął się festiwal zmienności. Indeks zszedł na nowe minima by chwilę potem znaleźć się prawie 1,5% wyżej, tuż pod stop-loss’em drugiej pozycji. Na szczęście zawrócił na południe i błyskawicznie spadł w okolicach minimów. Udało się utrzymać pełną pozycję składającą się z 5 kontraktów, tym niemniej czas na obniżenie stop-loss’a do poziomu breakeven – 3470.


piątek, 11 IV 2014 13:05 – powiększenie krótkiej pozycji: 2x NQ’JUN’14 @ 3470; stop-loss: 3488

2014-04-11-nasdaqW języku traderów funkcjonuje powiedzonko ‚dead cat bounce’ – podobno nawet martwy kot jest w stanie się odbić jeśli tylko zrzucić go z odpowiedniej wysokości.

Załączony wykres pokazuje zachowanie kontraktu na Nasdaq po czwartkowej przecenie – zarówno w nocy jak i dziś rano kurs konsoliduje się tuż nad minimami i nie ma siły nawet na przysłowiowy ‚dead cat bounce’. W związku z tym złożyłem zlecenie sprzedaży (stop-sell) 2 kontraktów jeśli rynek przebije się przez wczorajsze minimum na poziomie 3470. Zlecenia właśnie się wykonały. Poziom stop-loss’a dla sprzedanych przed chwilą kontraków to górna granica konsolidacji – 3488.

Pozycja, którą otworzyłem wczoraj pozostaje bez zmian – 3 kontrakty sprzedane po 3547, ze stop-loss’em na poziomie breakeven – 3547.


czwartek, 10 IV 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: 1x NQ’JUN’14 @ 3481; średnia cena sprzedaży 3 kontraktów: 3547; stop-loss: 3547 (breakeven)

Liczyłem, że rynek nagrodzi mnie za cierpliwość ale nie przypuszczałem, że zobaczymy taką ładną wyprzedaż. Wyobrażam sobie, że Ci co kupili wczoraj akcje po komunikacie FED również są zaskoczeni. Podobnie jak Ci, którzy kupili akcje z sektora biotech, social media i inne perełki charakteryzujące się P/E od 100 do 1000 i więcej, bo było ‚tanio’ (wg. niektórych coś, co spadło w ciągu miesiąca o 30% jest tanie i stanowi okazję do kupna).

A skoro wszyscy, łącznie ze mną, są zaskoczeni takim obrotem sprawy to być może ‚najlepsze’ dopiero przed nami? Przemawiają za tym 2 fakty: primo, spadek nastąpił po byczym komunikacie FED (używając języka piłki nożnej, można by rzec, że byki zostały złapane w pułapkę ofsajdową a zanim się zorientowały, niedźwiedzie wbiły bramkę z kontry); secundo, przez całą sesję rynek spadał jak kamień w wodę i ani przez chwilę nie odbił się na więcej niż kilkanaście punktów, po czym zamknął się blisko minimów. W obliczu tych sygnałów słabości nie pozostaje mi nic innego jak zaryzykować utratę papierowych zysków i powiększyć pozycję o kolejny kontrakt.


czwartek, 10 IV 2014 15:35 – otwarcie krótkiej pozycji: 2x NQ’JUN’14 @ 3581; stop-loss: 3600

Minął prawie miesiąc odkąd zamknąłem ostatnią pozycję. Przez ten czas sytuacja na rynkach była trudna do zdefiniowania, na co ‚narzekałem’ w poście horyzont wszędzie wokół mnie. Ciekawie zaczęło się robić w ubiegły piątek, gdy Nasdaq spadł o blisko 3% a topowe spółki z tego indeksu znalazły się od 20% do 40% poniżej rekordów (zobacz bilans tygodniowy z ubiegłej niedzieli). W bilansie tygodniowym pisałem, że rozważam krótką pozycję ale wolałbym sprzedawać na wyższych poziomach po korekcyjnym rajdzie w górę.

A ponieważ ultra-gołębi FED spełnia wszystkie bycze życzenia tak więc wczoraj rynki ruszyły do góry, po tym jak FOMC po raz kolejny odsunął podwyżki stóp procentowych w nieokreśloną przyszłość. Jeszcze miesiąc temu przyłączyłbym się do kupujących, zgodnie z obowiązującym trendem i zasadą ‚don’t fight the FED’. Ale dziś zamiast długiej pozycji otwieram krótką i to podwójną. Kwadrans temu wykonało się zlecenie sell-stop na poziomie 3581 (dotychczasowe minima dnia). Stop-loss stawiam na poziomie dzisiejszego maksimum – 3600.

21:30 – update: Główne powody dla których otworzyłem pozycję krótką mimo wczorajszego rajdu i byczych wiadomości z FED:

1. To czego dowiedzieliśmy się z FED minutes nie było tak naprawdę niczym nowym i można założyć, że już wcześniej rynek zdyskontował, przynajmniej częściowo, gołębie nastawienie FOMC.

2. Po przecenie z ubiegłego tygodnia rynek złapał grunt pod nogami w poniedziałek i rósł we wtorek oraz w środę. Jednak z każdym dniem obroty malały a wczorajszemu wyskokowi do góry towarzyszyły najmniejsze obroty od tygodnia, co świadczy o słabości byków.

3. Pozycję zająłem zleceniem stop-sell, innymi słowy to rynek dał mi znać, że nie ma siły kontynuować jazdy w górę spadając pod lokalne minima.

4. Uważam, że wielu inwestorów ostro zabolała kilkudziesięcioprocentowa przecena na Facebooku, Tesli, Twitterze, Netflixie, Amazonie oraz sektorze biotech. Kto wie, może szczyty z początku roku to były ich all-time high? Ale nawet jeśli nie, to przed wznowieniem hossy potrzebna będzie konsolidacja. Ci którzy kupili na szczycie i sprzedali 20%, 30% czy 40% niżej muszą wylizać rany. Ci których nie wyrzuciło z rynku będą wykorzystywać wzrosty by zamykać pozycje. Innymi słowy, nie chce mi się wierzyć, że po tak dynamicznej przecenie wrócimy z marszu do dynamicznej hossy tylko dlatego, że FED po raz kolejny okazał się gołębi.

5. Konsensus. Przez ostatnie 2 lata każda korekta na poziomie 5% była okazją do kupna, nie dziwi więc konsensus ‚ekspertów’ i analityków, wg. których mamy świetną okazję do kupna. Być może mają rację i uchroni mnie mój stop-loss ale jeśli się mylą, po złej stronie rynku zostanie bardzo wielu inwestorów z gorącym kartoflem.

Przecena na Wall Street

Przecena na Nasdaq4% – o tyle spadł index S&P 500 od szczytu z początka kwietnia. 8% niżej od maksimum z marca jest Nasdaq 100. Te liczby nie robią większego wrażenia ale jeśli przyjrzymy się bliżej niedawnym liderom hossy to sytuacja wygląda zupełnie inaczej. 20% traci Facebook, Amazon spada o 24%, sektor biotech (etf IBB) -22%, Netflix -28%, Tesla -23% wreszcie Twitter -47%.

Jeśli bessę zdefiniujemy jako spadek o 20% lub więcej to na wielu spółkach mamy silny rynek niedźwiedzia. Czy na szerokim rynku zmienił się trend a hossa 2009-2014 przeszła do historii? Nie wiem, to jak zwykle okaże się po fakcie. Natomiast co liczy się dla mnie jako tradera, to różnice między tą korektą a wszystkimi poprzednimi w przeciągu ostatnich dwóch lat i wynikające z tego negatywne nastawienie w średnim terminie.

Po pierwsze – większość korekt w ostatnim czasie miała źródła na zewnątrz rynku – np. ‚governement shutdown’ w X 2013 czy nawet kryzys krymski w tym roku – przeceny były umiarkowane a po uspokojeniu się nastrojów indeksy wychodziły na nowe szczyty. Tym razem jest inaczej – kursy akcji załamały się niejako pod własnym ciężarem co zawsze jest bardziej wymowne niż spadek pod wpływem ‚headline news’. Więcej…

Tydzień 15 – bilans

W podsumowaniu portfela saldo pozostaje bez zmian bo liczę je uwzględniając tylko zamknięte pozycje. Natomiast nareszcie zaczęło się coś dziać – liderzy hossy z sektora biotech, social media i high-tech pociągneli w dół indeksy na Wall Street co wykorzystałem w czwartek zajmując krótką pozycją i agresywnie ją powiększając. W rezultacie na koniec tygodnia papierowy zysk osiągnął $6400.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ short 4x NQ'JUN'14
[open: 3520, close: 3440, P/L: $6400, stop-loss: 3520]
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 14 – bilans

Bez zmian – od 17 dni poza rynkiem. Tak jak napisałem w tekście horyzont wszędzie wokół mnie – nie potrafię znaleźć silnego trendu na żadnym rynku.

Choć w piątek pojawiła się iskierka nadziei – Nasdaq spadł zdecyowanie i przy dużym obrocie. Indeks spadł o blisko 3% i znajduje się 5,5% poniżej tegorocznego szczytu. Liczby te nie oddają jednak sytuacji na rynku. Na co warto bowiem zwrócić uwagę to znacząca przecene dotychczasowych liderów hossy: Facebook (FB) – 22% poniżej szczytu z marca, Tesla (TSLA) -19%, Netflix (NFLX) -27%, Amazon (AMZN) – 21%, Twitter -43%.

Widać wyraźnie, że coś większego dzieje się na rynku. Czy to koniec hossy i zmiana trendu na spadkowy? Być może. Najlepiej sprawdzić organoleptycznie i otworzyć krótką pozycję. Mam jednak wątpliwości czy sprzedaż kontraktów już teraz to najlepszy pomysł…

O ile bowiem w trendzie wzrostowym nie mam problemu z kupnem na zamknięciu instrumentów, które dynamicznie drożeją to podczas gry na spadki jestem ostrożniejszy – nawet w jasno zdefiniowanym trendzie spadkowym pojawiają się dynamiczne rajdy w góry, głównie na skutek tzw. short squeeze. A co dopiero teraz, gdy trend spadkowy jest tylko hipotezą – zawsze znajdą się dumb money, dla których jest to ‚buying opportunity’ (każdy ‚expert’, którego mam (nie)przyjemność słuchać na CNBC mówi ‚buy the dips’ – kupuj na korektach). Inwestorzy tego typu nie zastanawiają się, że hossa na Facebooku mogła się skończyć i że z obecnych $56 może spaść np. do $28. Wg. nich to świetna okazja, no bo skoro niedawno był po $72…

Tak więc póki co wstrzymuję się z krótką pozycją, czekam na odbicie w górę i obserwuję rozwój wydarzeń.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Heraklit na parkiecie

2014-04-01-heraklit„Z rynku wyparowało dziś 40 miliardów dolarów!” – komentarze w tym stylu słyszymy często gdy spadki goszczą na giełdach. Ciekawe, dlaczego po wzrostowej sesji nikt nie mówi: „Na parkiecie skropliło się $15 miliardów”?

Dzisiejszy, prima-aprilisowy wpis sponsoruje Heraklit z Efezu, wg. którego wszystko płynie – panta rhei. Z czterech greckich żywiołów to właśnie woda najobficiej zasiliła slang traderów i inwestorów.

Forex to najbardziej płynny rynek świata. Z kolei spółki z NewConnect są bardzo niepłynne. Większość z nich ma mały free float. Zwolennicy teorii Elliotta twierdzą, że obecna hossa to piąta fala wzrostowa, wywołana przez strumień płynności dostarczany przez FED. Rynkowy przypływ podnosi wszystkie spółki lecz dopiero z nadejściem odpływu zobaczymy, kto pływał nago. CNBC podaje, że spółki technologiczne śpieszą się z wejściem na parkiet – tech companies rush to float on red hot Nasdaq market. Przypomina to bańkę z roku 2000, z tym, że obecnie coraz więcej obrotu odbywa się w tzw. dark pools.

Tymczasem ciemne chmury zebrały się nad rynkiem surowcowym. Inwestorom, którzy postawili na złoto i miedź z pewnością się nie przelewa. Duże nadzieje wiązano z chińskim pakietem stymulacyjnym, jednak z dużej chmury spadł mały deszcz. Niektórzy twierdzą, że to cisza przed burzą. Załamanie rynku nieruchomości w Państwie Środka może wywołać sztorm nie mniejszy niż po upadku Lehman Brothers. Jeśli w tym samym czasie dojdzie do kryzysu zadłużenia w Japonii, będziemy mieli doczynienia z prawdziwym tsunami.

Analitycy na Wall Street twierdzą, że polar vortex, fala mrozów i rekordowe opady śniegu jakie nawiedziły tej zimy wschodnie stany, obniżyły PKB USA aż o 0,5%! Jednocześnie farmerzy ze środkowego zachodu obawiają się suszy, co podbiło ceny soi i kukurydzy na giełdzie w Chicago.

Niemały ból głowy mają także inwestorzy z Doliny Krzemowej, którzy zainwestowali w papiery Google – gigant z Mountain View planuje nową emisję akcji co grozi rozwodnieniem udziałów. To jednak nic w porównaniu ze zmartwieniami jakie ma Steven Cohen – jak twierdzie komisja SEC, menedżer funduszu SAC Capital kupował akcje na podstawie przecieków z dobrze poinformowanych źródeł i postawiła mu zarzuty o insider trading.