Archive for 2014-10-21 21:10

Short: Nasdaq @ 3900

wtorek, 21 X 2014 21:00 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3955; P/L: -$2200

Trading to trudne zajęcie a w dni takie jak dziś, gdy w ciągu 8 godzin traci się $2200, wręcz paskudne. Dodatkowo, prowadząc bloga, można wyjść na idiotę. No bo człowiek się produkuje o fundamentach, bankach centralnych, sytuacji technicznej a potem łup, wszystko to bierze w łeb. Na szczęście rolą tradera nie jest przewidywanie przyszłości i tego jak zachowa się rynek, lecz zarządzanie ryzykiem i dokonywanie transakcji o korzystnym risk/reward.

Tym razem nie wyszło, księguję stratę i wracam do obserwacji rynku z neutralnym nastawieniem. No, może prawie neutralnym, bo to co pokazały byki budzi respekt. Po takim przedstawieniu indeksy na Wall Street mogą wyjść na nowe szczyty tylko dzięki wyciskaniu (short squeeze) krótkich pozycji i panicznej ucieczce niedźwiedzi.

2014-10-21-byk


wtorek, 21 X 2014 13:25 – otwarcie krótkiej pozycji: 2x NQ’DEC’14 @ 3900; stop-loss: 3955

Trwa odbicie po pierwszej od wielu miesięcy 10% korekcie. Index znalazł się w punkcie w którym krótka pozycja oferuje znakomite risk/reward. Dlaczego?

1. Po pierwsze moje nastawienie zmieniło się na niedźwiedzie. Nie żebym przewidywał bessę ale wydaje mi się mało prawdopodobne byśmy z marszu ruszyli ku nowym szczytom. Zazwyczaj w podobnych sytuacjach następuje przynajmniej test dołka i uważam, że jest duża szansa, że wkrótce znajdziemy się w okolicach dołka z 16 października – 3684.

2. Sytuacja fundamentalna na całym świecie wygląda coraz gorzej. Kolejne kraje wpadają w recesje, kolejne gospodarki pogrążają się odchłaniach deflacji. Rynki żyją nadzieją, że banki centralne rozpoczną kolejne programy dostarczania płynności, tymczasem jesteśmy blisko momentu w którym stracą one (banki centralne) wiarygodność. Stanie się tak jeśli Janet Yellen pokaże swoje prawdziwie gołębie oblicze, Mario Draghi wyciągnie bazookę i zaczną drugkować na potęgę a wskaźniki inflacji i PKB ani drgną.

3. Last but not least – sytuacja na wykresie (poniżej wykres QQQ – etf’a na Nasdaq). Po pierwsze opór jakim jest 10-dniowa średnia ruchoma. Ale przede wszystkim dysonans między rosnącym indeksem i spadającymi obrotami wskazujący na korekcyjny charakter wzrostów.

Oczywiście mogę się mylić w każdym z w/w punktów – w tym wypadku na straży stoi stop-loss na poziomie 3955. Ryzykuję stratę $2200 by zarobić ponad $8000 jeśli rynek wróci w okolice minimumów.

2014-10-21-qqq

Short: Nasdaq @ 3891

poniedziałek, 13 X 2014 18:30 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3877; P/L: $0

Marzenia o krachu muszę odłożyć na później. Moje przeczucia, że ruch spadkowy będzie kontynuowany sprawdziły się i Nasdaq 100 spadł 55 punktów poniżej piątkowego zamknięcia, jednak kontratak byków okazał się zbyt silny dla mojego stop-loss’a. Zamykam pozycję na zero i wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym.


poniedziałek, 13 X 2014 08:40 – obniżenie stop-loss’a – 3877 – breakeven

2014-10-13-nasdaqSesja overnight rozpoczęła się idealnie dla mojej krótkiej pozycji. Kontrakty na Nasdaq otworzyły się luką na 3847 po czym zanurkowały do 3825. Zostawiam pozycję otwartą w oczekiwaniu na dalsze spadki – październik 13-go – idealna data na krach a la 1987 ;)

Jednocześnie zgodnie z zasadą – hope for the best, be prepared for the worst – obniżam stop-loss’a do poziomu 3877, czyli breakeven. Znacznie przyjemniej obserwuje się rosnącą zmienność ze świadomością, że na transakcji się nie straci.


piątek, 10 X 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3863; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3877; stop-loss: 3950

Decyzja sprzed godziny o otwarciu krótkiej pozycji była słuszna. Wyprzedaż nabrała tempa przy bardzo wysokim obrocie.

Wydarzenia ostatnich 3 dni nastawiają mnie wyjątkowo niedźwiedzio. Najpierw optymistyczne informacje z FEDu fundują inwestorom zieloną środę i wydaje się, że rozpoczynamy kolejną falę wzrostową. Zaraz potem rynek zawraca a kula śnieżna toczy się nie tylko coraz szybciej ale również nabiera masy – dynamicznie rosną obroty! Wreszcie zamknięcie ma miejsce dokładnie na minimach dnia, byki nie próbują nawet stawiać oporu.

Dlatego powiększam krótką pozycję, mimo faktu, iż korekta tych rozmiarów (obecnie nieco ponad 6% od szczytu) w ostatnich kilkunastu miesiącach była zawsze okazją do zakupów.

Być może moje pesymistyczne nastawienie wynika również z faktu, że mamy październik a wykres indeksu wygląda dziwnie podobnie do roku 1987 w dniach poprzedzających czarny poniedziałek. Wtedy również mieliśmy pułapkę na byki (wzrostową sesję), tylko nie w środę a we wtorek (13 X 1987), potem powrót do spadków z rosnącą dynamiką i obrotem. Piątkowe zamknięcie (16 X 1987) również miało miejsce na minimach i nie zostawiało bykom wiele nadziei w nadchodzącym tygodniu, choć oczywiście nikt nie spodziewał się rzezi, jaka nastąpiła w poniedziałek, kiedy to zanotowano 22% przecenę.

Czy prognozuję porównywalny krach? Nie! Ale też nie miałbym nic przeciwko, pomażyć zawsze można ;)) Mam jednocześnie świadomość, że przywołując czarny poniedziałek bujam nieco w obłokach i trochę się rozmażyłem, tak więc nie zapominam o ochronie kapitału i w poniedziałek albo obniżę poziom stop-loss’a albo zamknę otwarty przed chwilą kontrakt jeśli rynek nie ruszy w dół od samego początku sesji. Dwa kontrakty to nie jest duża pozycja przy obecnym saldzie rachunku, miewałem już większe w tym roku, ale też zmienność znacząco wzrosła i trzeba uważać – w ciągu ostatniej godziny Nasdaq spadł dziś tyle, co w sierpniu rósł przez prawie tydzień.


piątek, 10 X 2014 21:00 – otwarcie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3891; stop-loss: 3965

Niektórzy traderzy potrafią otwierać krótkie pozycje zaraz po tym, jak uruchomią się ich zlecenia stop-loss na pozycjach długich. Ja mam z tym problem a tym razem właśnie tak należało zrobić. Nie chodzi o to, by odwracać każdą pozycję, która zwróci się przeciwko nam. Jednak kiedy rynek spada zaraz po byczych informacjach trzeba działać szybko.

W środę kupiłem kontrakt na Nasdaq, gdy po optymistycznych doniesieniach z FEDu wykreślił piękną świecę wzrostową. Wszystko wyglądało tak byczo, że na zamknięciu dokupiłem drugi kontrakt. Tymczasem w czwartek nastąpił kontratak niedźwiedzi, który zamienił ponad $2000 papierowych zysków w realną stratę $1440. Zaspałem nieco, bo mogłem podnieść stop-loss na breakeven i zamknąć transakcję na zero.

Potem znowu zaspałem, bo wczorajsze zamknięcie na 3948 było kolejną okazją do otwarcia pozycji po krótkiej stronie rynku. Wreszcie przebicie dołka z 2 października na 3927… tu też zaspałem. A może po prostu nie byłem przekonany co do kierunku na południe ? Wszak wyciągając wnioski z historii i tegorocznych mini-korekt, zbliżała się okazja do kupna!

Dopiero przebicie intraday’owego minimum na 3891 przekonało mnie, że byki nic dziś nie pokażą. Nie przyszło mi to łatwo, bo chochlik w głowie powtarzał - mogłeś kupić wyżej! mogłeś sprzedać po 3948! Doświadczenie uczy jednak, by ignorować takie ‚porady’ i słuchać głosu rynku. Jeśli zawróci, trudno, stop-loss podejmie decyzję za mnie. Ale nie zamierzam patrzeć jak spada kilkaset punktów w dół, nie mając krótkiej pozycji, tylko dlatego, że ciężko było otworzyć ją kilkadziesiąt punktów niżej.

Long: Nasdaq @ 3955

czwartek, 9 X 2014 20:30 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 3957; P/L: -$1440

Zaczęło się zgodnie z planem i ruchem w górę do poziomu 4045 oraz papierowym zyskiem w wysokości ponad $2000. Jednak w drugiej części dnia sprawy przybrały zdecydowanie gorszy obrót i główne indeksy oddały wczorajsze zyski. Mogłem podnieść s/l do poziomu breakeven i zakończyć transakcję na zero, ale… mądry trader po szkodzie! Księguję stratę $1440 i idę wyczyścić umysł, by jutro spojrzeć na rynek z innej perspektywy i poszukać nowych okazji.


środa, 8 X 2014 22:00 – powiększenie długiej pozycji, kupuję: 1x NQ’DEC’14 @ 4031; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3993; stop-loss: 3957

Lepszej sesji nie mogłem sobie wymarzyć. Indeksy zeszły pod lokalne minima (S&P 500) lub w ich pobliże (Nasdaq), potem nastąpił dynamiczny odwrót i wzrost do końca sesji przy wysokim obrocie(*). Niektórzy twierdzą, że to wzrost ‚pozbawiony fundamentalnych podstaw’ a jedynie short squeeze wywołany gołębimi doniesieniami z FEDu. Być może! Ale przecież byki na gonitwie w Pampelunie też pędzą ku zagładzie, mimo to, dopóki trwa gonitwa, lepiej biec z nimi, zamiast stawać im na drodze…

Tak czy inaczej moją rolą nie jest zastanawianie się dlaczego rośnie, tylko przyłączenie się do fali wzrostowej i kontrolowanie ryzyka. Kupuję drugi kontrakt, podnoszę stop-loss’a na 3957 i życzę wszystkim dobrej nocy.

* – obrót sprawdzam nie tylko na kontraktach terminowych ale i na indeksach – S&P 500, Nasdaq – a także na najważniejszych etf’ach szerokiego rynku – SPY oraz QQQ


środa, 8 X 2014 17:30 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3955; stop-loss: 3930

Przyjrzyjmy się najpierw kontraktom na S&P 500 – zeszły one przed chwilą pod minimum z 2 października, pogłębiając korektę o… 0,25pkt. czyli 1 tick. To wszystko co były w stanie ugrać niedźwiedzie zanim na wykresie intraday nie pojawiła się wysoka zielona/biała świeczka. Jest to jedna z moich ulubionych formacji, identyczna sytuacja zainicjowała poprzednią, rekordową transakcję na Nasdaq.

W zaawanoswanym rynku byka nastroje zaczynają się pogarszać a przecena rzędu 3-4% określana jest jako ‚sell-off’ – wyprzedaż. Rynek zastawia pułapkę na inwestorów grających na krótko ale także na słabe ręce po długiej stronie rynku – odpala stop-lossy ustawione pod lokalnym minimum i dynamicznie rusza do góry pozostawiając drużynę niedźwiedzi na spalonym.

Kupuję kontrakt na Nasdaq, który zachowuje się nawet lepiej niż S&P 500 – nie zszedł poniżej minimum z 2 X i szybciej prze do góry. Ktoś może powiedzieć, że próbuję łapać dołek ale faktycznie rozchodzi się tu o korzystny risk / reward – ryzykuję 25pkt. w kontrakcie na Nasdaq czyli $500 a na moją korzyść działa długoterminowy trend, skuteczna formacja techniczna (pogłębienie minimów o 1 tick i odwrót w górę) na tle pesymistycznych nastrojów.