Amazing trade

Czy spółka, która urosła o 1000% od dołka z 2008, około 10.000% w przeciągu ostatnich 14 lat i 15%… w ciągu ostatniego kwadransa może być świetną okazją do kupna? Może, jeśli tą firmą jest Amazon, wart ponad $250mld gigant e-handlu znany m. in. z tego, że mimo kosmicznych przychodów nie jest w stanie wygenerować zysków.

Za oceanem nie widać końca trwającej od wiosny 2009 hossy na Wall Street. Mimo wszechobecnych obaw, że mamy do czynienia z bańką, reakcje na wyniki spółek, szczególnie technologicznych, są coraz bardziej wybujałe. Zaledwie tydzień temu przecierałem oczy ze zdumienia, obserwując jak Google rośnie 16% po publikacji danych za drugi kwartał. W ciągu godziny spółka zwiększyła swą wartość rynkową o $60 miliardów dolarów.

2015-07-23-amazonTydzień później sytuacja powtarza się toćka w toćkę po wynikach Amazonu. Na zakończenie sesji, o godz. 22:00 czasu polskiego, kurs AMZN wynosił $482. Niecały kwadrans później – $560 – wrost o 16%, przyrost kapitalizacji o $36mld.

Ciasna konsolidacja pod poziomem $560 przekonały mnie, że to jeszcze nie koniec zwyżki i że można tu sporo zarobić w następnych minutach, co więcej, nie ryzykując zbyt dużo. Zająłem mocno zlewarowaną pozycję po kursie $553. Kliknijcie tutaj by otworzyć screen shot wykresu.

6 minut później zamknąłem 1/2 pozycji po cenie $567 a po upływie kolejnego kwadransa pozbyłem się reszty po $573 (jako bonus trafiłem w absolutny top całej fali, ale to przypadek). Malutką pozycję zostawiłem otwartą overnight na wypadek gdyby wzrosty miały trwać dalej. Krótko mówiąc, w ciągu 20 minut od kupna po $553, wyszedłem z transakcji po $570, realizując $17 zysku czyli 3% (zysk nominalny, bez uwzględnienia lewara). Z pozoru taki handel to szaleństwo, jednak w moim szaleństwie jest metoda a konkretnie korzystny risk/reward.

Po pierwsze, otwierając pozycję po $553 ustawiłem stop-loss pod dobrze widoczną na wykresie trójkątną konsolidacją – na poziomie $547. Ryzykowałem $6 co przy zrealizowanym zysku na poziomie $17 daje risk/reward bliski 3:1. Konsolidacja tego typu jest bardzo skuteczną i bardzo logiczną formacją – jeśli po wzroście o 16% niedźwiedzie nie są w stanie skontrować na więcej niż 2% to kontynuacja rajdu jest wysoce prawdopodobna.

Po drugie, wyniki zaskoczyły inwestorów. Amazon przyzwyczaił ich, że inwestuje we wzrost przychodów a na zysk netto trzeba poczekać. Tym samym nikt nie spodziewał się po nim zbyt wiele a tu niespodzianka – rewelacyjne wyniki. Jakie? Nie wiem! Raz, że nie jestem ekspertem od tej spółki a dwa, nie mam czasu na analizy bo okazja na trade trwa tylko kilka minut. Będąc traderem wystarczają mi dwie informacje – a) oczekiwania wobec spółki nie były wysokie, b) Bloomberg i CNBC pokazały pasek z komunikatem – Amazon beats most optimistic forecasts. To wszystko czego potrzebowałem.

Po trzecie, jeśli myślicie, że zaskakująco dobre wyniki nie są powodem by na gorąco kupować akcje rosnące o 16% to… pewnie macie rację, ale musicie pamiętać o specyfice handlu w Nowym Jorku. Duża niespodzianka in plus, zwłaszcza na spółce, wobec której wielu inwestorów jest sceptycznych powoduje short squeeze – traderzy po krótkiej stronie rynku muszą zamykać pozycje odkupując akcje po każdej cenie bez rozważań na temat fundamentalnej wartości firmy. A ci którzy nie zamkną pozycji odpowiednio wcześnie mogą zostać wyręczeni przez margin call od brokera.

Po czwarte, spółka kalibru Amazon oferuje praktycznie nieograniczoną płynność, nawet w handlu pozasesyjnym. Można więc lewarować się bez ryzyka a dokładniej – z ryzykiem na poziomie stop-loss’a. Do tego niesamowite koszty transakcyjne – prowizja w Interactive Brokers wyniosła 0,005%. To nie pomyłka – pięć tysięcznych procenta! Mój broker na GPW – dbMakler, wg. konkurencji oferuje dumpingową prowizję 0,19%. Tymczasem w Interactive Brokers na spółkach pokroju Amazona płacę… 40-krotnie mniej :P

Podsumowując. W tym roku miałem opisywać tylko najciekawsze transakcje a ten trade chyba taki był. Celem tego postu nie była pochwała kamikaze trading a raczej pokazanie, że w pewnych sytuacjach linia najmniejszego oporu prowadzi wysoko w górę niezależnie od tego jak bardzo wzrosł kurs w ostatnich minutach/dniach/miesiącach. Wzrost ten można obstawiać z korzystnym współczynnikiem risk/reward. Chciałem też pokazać nieco folkloru z handlu na Wall Street i niesamowitych możliwości jakie oferuje amerykański rynek pod względem jakości spółek, płynności, zmienności, godzin handlu, możliwości lewarowania czy też kosztów transakcyjnych. GPW od Nasdaq dzieli przepaść, która niestety ciągle się powiększa…

Udostępnij na:
  • satriani

    myślę że coś podobnego było na btc wczoraj:
    http://fotowrzut.pl/tmp/upload/LIQFY7TCNC/1.jpg

    Też myślę, że risk/reward a raczej wartosc oczekiwana w takich sytuacjach jest ev+.

    btw. „linia najmniejszego oporu” -> widzę że czytało się livermoora ;) odezwij się na e-maila, mam sprawe.

  • badtek

    Dobre. A masło spadło poniżej 3 zł (wczoraj w Kauflandzie łaciate 82% tłuszczu po 2.85). Chyba stop lossy poszły. A jeszcze rok temu 4 zł to była dobra cena. Wczoraj kupiłem 10.