Archive for trader

American Dream

American DreamOdkąd rok temu zamieściłem wpis poświęcony Interactive Brokers, 95% maili które dostaję od Was to pytania dotyczące IB, lub ogólniej – handlu w USA. Mój post był bardzo entuzjastyczny a Interactive Brokers oceniłem wyjątkowo pozytywnie. I słusznie bo to świetna firma. Jednak moim głównym celem nie było reklamowanie IB, lecz pokazanie bogatych możliwości handlu na giełdach amerykańskich w zestawieniu z przaśną i absurdalnie drogą ofertą GPW.

Tymczasem czytając Wasze maile poczułem się jak ib – introducing broker, czy też affiliate. Ktoś kto robi reklamę, pomaga w kwestiach technicznych i dostaje za to wynagrodzenie. A ponieważ to nie mój przypadek dlatego postanowiłem wylać kubeł (ok, może raczej kubełek) zimnej wody na zbyt rozpalone głowy i rozbudzone nadzieje.

Brokeromania – tak nazywam zjawisko, które obserwuję na wszelkiej maści forach branżowych, głównie forexowych ale nie tylko. Polega ono na permanentnym poszukiwaniu cudownego brokera. Równolegle z krucjatą po św. graala tradingu – magiczny system EA, wskaźnik AT, schemat MM, gracze gonią za cud-brokerem. Takim, który przeniesie ich na wyższy poziom dzięki lepszym wykresom, setkami narzędzi do analizy technicznej, szybszej egzekucji, szerszej palecie instrumentów itd. itp. Więcej…

Ku przestrodze: $KBIO short squeeze

Poniższy link to must read dla tych, którzy próbują szczęścia za oceanem, szczególnie jeśli stawiają pierwsze kroki w krótkiej sprzedaży.
Akcje kiepskiej spółki farmaceutycznej KaloBios (ticker $KBIO) podrożały w ciągu dwóch dni z 50 centów do 2 dolarów i wielu traderów otworzyło krótkie pozycje. Wydawało się to niegłupie bo jeszcze kilka dni temu spółka podawała, że skończyły się jej pieniądze na dalsze badania. Jednak po zamknięciu środowej sesji pojawiła się informacja, że Martin Shkreli – agresywny gracz na rynki biotech – przejmuje kontrolę nad firmą. Nastąpił short squeeze o rzadko spotykanej skali – akcje spółki w handlu pozasesyjnym natychmiast zyskały kilkaset procent!

Help! I owe E-Trade $106,445.56

Więcej…

Ciekawostka: Robinhood Markets

W artykule o brokerze, którego używam do handlu w USA (i nie tylko) – Interactive Brokers – wspominam, iż koszty transakcyjne przy zakupie/sprzedaży akcji są 10-krotnie a czasami nawet 100-krotnie niższe niż na GPW. Różnica jest doprawdy zawrotna i pokazuje dystans jaki dzieli Wall Street od ulicy Książęcej w Warszawie. Jednak Dolina Krzemowa uwielbia wprowadzać w każdej dziedzinie życia tzw. ‚disruptive innovations’ i detaliczna brokerka nie jest tu wyjątkiem.

Vladimir Tenev i Baiju Bhatt, po ukończeniu matematyki i fizyki na Stanfordzie, zajęli się projektowaniem systemów HFT (high frequency trading) dla nowojorskich instytucji finansowych. Zauważyli, że internetowe systemy handlu rozwinęły się do tego stopnia, że zawieranie elektronicznych transakcji giełdowych może się odbywać praktycznie bezkosztowo. W ten sposób zrodził się start-up Robinhood Markets, który założyli w Palo Alto przy finansowym wsparciu takich gigantów jak Google Ventures czy Andreessen Horowitz. Idea jest banalnie prosta – pobierasz aplikację na iphone’a lub androida i handlujesz ze smartfona bez żadnych prowizji… Więcej…

Druckenmiller & Co.

Po kliknięciu ‚Więcej…’ znajdziecie wywiad ze Stanleyem Druckenillerem, który odbył się podczas bardzo interesującej konferencji DealBook 2015 oraz zestaw linków do najciekawszych nagrań z tego wydarzenia. Więcej…

Timing is everything

7-go sierpnia wybierałem się na wakacje. Plan zakładał oderwanie się od komputera i niesprawdzanie notowań. Jednocześnie przeczuwałem nadchodzące przesilenie na rynku – amerykańskie indeksy straciły impet, szerokość rynku drastycznie się zmniejszyła a chiński smok dostał zadyszki.

Uznałem, że dobrym pomysłem przed wyjazdem będzie otwarcie krótkiej pozycji, poprzez kupno opcji PUT na QQQ (etf odzwierciedlający zachowanie Nasdaq). Używając opcji nie musiałem się martwić o poziom stop-loss’a i możliwość wyrzucenia z rynku, gdybym ustawił go zbyt blisko. Kupiłem 50 opcji po $8 za sztukę, wydając łącznie $400. Koszt był niewielki bo opcje były out-of-the-money – przy kursie QQQ na poziomie ~112, cena wykonania wynosiła 102. Potrzebowałem spadku o 10% lub więcej by cokolwiek zarobić. Więcej…

Najlepsze książki o tradingu

W tym poście zamieszczam subiektywne zestawienie najlepszych książek o rynkach i spekulacji. Poniższe tytuły ukształtowały mój styl handlu – gra z trendem w średnim terminie, kupowanie siły i sprzedawanie słabości.

trading books

 

Co ciekawe, wszystkie tytuły mają już swoje lata a w komentarzach na Amazonie pojawiają się czasem niskie oceny z komentarzem typu: książka stara i nieaktualna. Traktuję je z politowaniem.

Bo największą zaletą tych książek jest ich ponadczasowa mądrość, ba geniusz! Owszem, technologia pędzi naprzód i dziś możemy spekulować na dowolnym rynku świata, siedząc w fotelu z tabletem na kolanach. Ale leżąca u podstaw giełdowych trendów psychologia jest ciągle ta sama.

Początkujący inwestorzy mogą być zaskoczeni skalą wzrostów, dynamiką spadków, interwencjami banków centralnych, giełdowymi przekrętami itp. Ale jeśli przeczytacie te książki, zobaczycie, że tak naprawdę wszystko już było. Te same historie i schematy powtarzają się od dzisiątek lat, z tym, że dziś rozgrywa się to online w towarzystwie algorytmów hft.

Jak mawiał bohater Reminiscencji: There is nothing new in Wall Street. There can’t be because speculation is as old as the hills. Whatever happens in the stock market today has happened before and will happen again.

Więcej…

Amazing trade

Czy spółka, która urosła o 1000% od dołka z 2008, około 10.000% w przeciągu ostatnich 14 lat i 15%… w ciągu ostatniego kwadransa może być świetną okazją do kupna? Może, jeśli tą firmą jest Amazon, wart ponad $250mld gigant e-handlu znany m. in. z tego, że mimo kosmicznych przychodów nie jest w stanie wygenerować zysków. Więcej…

Hugh Hendry @ Bloomberg

Hugh HendryHugh Hendry z Eclectica Asset Management o Grecji, Chinach i innych aspektach global macro.

Więcej…

Economic Machine

Economic Machine

Dzisiaj na dobranoc kreskówka, którą trzeba zobaczyć – How the Economic Machine Works. W przystępny sposób wyjaśnia obieg pieniądza w gospodarce a w szczególności rolę kredytu i cykli kredytowych. W sieci znajdziecie mnóstwo podobnych animacji, jednak ten film jest wyjątkowy – jego scenarzystą i narratorem nie jest żaden akademik-teoretyk, lecz Ray Dalio, prawdopodobnie najlepszy hedge fund manager naszych czasów (fundusz Bridgewater zarządza aktywami rzędu $150 miliardów!).

Video trwa 30 minut i z pewnością jest to dobrze zainwestowany czas. W pierwszej połowie Dalio tłumaczy krótkoterminowy cykl kredytowy (stopy spadają, rośnie aktywność gospodarcza, rośnie inflacja, bank centralny podnosi stopy, aktywność spada, inflacja spada itd.) – i tu Ameryki z pewnością nie odkrywa.

Ciekawsza jest druga połówka i długoterminowy cykl kredytowy a dokładnie jego załamanie po roku 2008. Dalio wyjaśnia mechanizm delewarowania i tłumaczy konieczność zbalansowania austerity oraz restrukturyzacji długów z jednej strony, a dodrukiem pieniądza i stymulacją fiskalną z drugiej. Jest to stąpanie po cienkiej linie bo w przypadku utraty równowagi można stoczyć się w deflacyjną otchłań Wielkiej Depresji lub wpaść w hiperinflacyjną spiralę a la Republika Weimarska.

Film polecam zwłaszcza tym, którzy po rozpoczęciu masowego drukowania przez główne banki centralne, wieścili upadek dolara, hiperinflację oraz złoto po $10.000/uncję i zachodzą w głowę jakim cudem w AD2015 mamy hossę na dolarze i ujemne stopy procentowe w gospodarkach rozwiniętych.  Więcej…

Global macro: Stanley Druckenmiller & Jawad Mian

Stanley Druckenmiller @ BloombergDziś gratka dla miłośników global macro – Fed, stopy procentowe, bańki, Grecja, Chiny i co jeszcze chcecie. Stanleya Druckenmillera nie trzeba przedstawiać – po kliknięciu ‚Więcej…’ 42-minutowy video wywiad dla Bloomberga.

Główne tezy: Fed zareagował perfekcynie dostarczając płynność w 2008/09… ale teraz dużo ryzykuje zwlekając z podwyżką stóp… na chwilę obecną nie przwiduję krachu, ale poziomy zadłużenia ciągle rosną, zwiększając ryzyko systemowego załamania… Grecja prawdopodobnie wyjdzie z Eurozony ale nie wpłynie to na rynki.

Główne pozycje: eur/usd (short), akcje EU/Japonia (long); nowe pomysły: ropa (long), boom w Chinach.
Więcej…

Krok do przodu, krok do tyłu

2015-05-30-logoKurczowe trzymanie się planu by opisywać tylko najciekawsze i najbardziej zyskowne transakcje zaowocowało… brakiem wpisów przez ostatnie 4 miesiące. O ile 2015 rozpocząłem z przytupem o tyle późniejszy handel był zupełnie niespektakularny – krok do przodu, krok do tyłu, stop-loss z niewielkim zyskiem, stop-loss z niewielką stratą – krótko mówiąc mielenie prowizji dla brokerów :)

Fakt, że indeksy na Wall Street straciły dużo ze swej dynamiki i zaczęły zygzakować jest pewnym usprawiedliwieniem, lecz nie pocieszeniem. O giełdzie w Warszawie nawet nie wspomnę bo tu marazm jak się patrzy – WIG20 kolejny rok ‚pilnuje’ poziomu 2400. Oczywiście było sporo okazji w sektorze mniejszych spółek ale żadnej większej fali na walorach z mWIG40 czy sWIG80 nie udało mi się złapać. Na rynkach globalnych furorę robią Chińczycy, jednak nie udało mi się wskoczyć do tego pociągu i (nie bez wahania) postanowiłem ten rynek odpuścić.

Podwojenie portfela w 20 minut a potem 4 miesiące płaskiej equity line to cenna lekcja, pokazująca jak trudno znaleźć edge na parkiecie, a może raczej – ciężko znajdować go regularnie. W dyskusji o efektywności rynków prawda leży pośrodku – co jakiś czas pojawiają się znaczące dyslokacje, wybicia i załamania – okazje dla tradera do szybkiego i dużego zarobku. Jednak przez większość czasu rynki zachowują się całkiem efektywnie i zarabianie jest trudne. Więcej…

Mój ‚Soros trade’

Soros TradePlan na 2015 zakładał opisywanie tylko wyjątkowo udanych lub bardzo ciekawych inwestycji, jednak nie spodziewałem się, że już w połowie stycznia zrealizuję transakcję życia – mój prywatny ‚Soros trade’. Wielu traderów i brokerów zapamięta 15 stycznia 2015 jako ‚czarny czwartek’, który zakończył ich przygodę z rynkiem. Ja miałem to szczęście(*), że podczas załamania kursu EUR/CHF otworzyłem na tej parze krótką pozycję.

Dokładnym wynikiem nie będę się chwalił, bo i tak nie uwierzycie. Poza tym zdaję sobie sprawę, że wśród czytelników mogę mieć frankowiczów hipotecznych, załamanych wzrostem raty, jak i frankowiczów forexowych, którym broker wyczyścił konto, czy nawet zafundował debet, tak więc nie będę im grał na nerwach i przejdę od razu do części merytorycznej.

Mam nadzieję, że wyciągniecie z tego wpisu konstruktywne wnioski, zwłaszcza, iż w epoce wojen walutowych i permanentej interwencji banków centralnych, sytuacja może się wkrótce powtórzyć.

* – Some people were lucky enough to be born smart, while others were even smarter and got born lucky – Ed Seykota ;)

Więcej…

Long: Nasdaq @ 3990

piątek, 12 XII 2014 10:30 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 4200; P/L: $4200


piątek, 21 XI 2014 15:20 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4200

Gwarantowany zysk: $4200.


środa, 19 XI 2014 16:30 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4150

Gwarantowany zysk: $3200.


2014-11-13-nasdaqczwartek, 13 XI 2014 10:30 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4100

Po tygodniowej konsolidacji rynek ruszył ku nowym szczytom. Czas podnieść stop-loss’a – nowy poziom to 4100.

.

.

.


piątek, 7 XI 2014 22:00 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4060

Pozycja zachowuje się znakomicie choć dynamika wzrostu w ostatnim tygodniu nieco osłabła. Czas zabezpieczyć przynajmniej część papierowych zysków, zostawiając jednocześnie miejsce na krótkoterminowe wahania przed ewentualnym rajdem w górę. Stop-loss idzie w górę do poziomu 4060 co daje gwarantowany zysk $1400.


piątek, 24 X 2014 08:20 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3990; stop-loss: 3939

Idea tej transakcji jest prosta – short squeeze. To co pokazały byki w minionym tygodniu było niesamowite. Zaskoczyło obiektywnych obserwatorów, zaskoczyło niedźwiedzie, zaskoczyło też mnie. Wszystkie negatywne scenariusze okołrynkowe i funamentalne teorie o słabości w gospodarce, deflacji itd. (które sam również dorobiłem sobie do poprzedniej krótkiej pozycji) wzięły w łeb a byki stratowały wszystkich bezlitośnie.

I choć skala i dynamika wzrostów są bez precedensu, to nie kupuję tezy, że rynek musi sobie teraz odpocząć i pobujać się w miejscu. Dlaczego? Dlatego, że potężna grupa inwestorów jest po złej stronie rynku, podczas przeceny zbyt szybko zamknęła długie pozycje lub otworzyła krótkie a na odwrócenie trendu po prostu nie zdążyła zareagować.

2014-10-24-nasdaq

Do poczytania na weekend

2014-11-08-gazetka1. Barry Ritholtz – When Negativity Helps a Bull Market – o wspinaczce po ścianie strachu.

2. Mark Dow – Precious Metals – Second Wave of the Unwind – złoto poniżej $1000?

3. Jared Dillian – The Great Volatility Crush – gdzie podziała się zmienność?

4. John Mauldin – Rhyme and Reason – ciekawie o krachu 1873 i zapaści jena w 2014.

 

Short: Nasdaq @ 3900

wtorek, 21 X 2014 21:00 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3955; P/L: -$2200

Trading to trudne zajęcie a w dni takie jak dziś, gdy w ciągu 8 godzin traci się $2200, wręcz paskudne. Dodatkowo, prowadząc bloga, można wyjść na idiotę. No bo człowiek się produkuje o fundamentach, bankach centralnych, sytuacji technicznej a potem łup, wszystko to bierze w łeb. Na szczęście rolą tradera nie jest przewidywanie przyszłości i tego jak zachowa się rynek, lecz zarządzanie ryzykiem i dokonywanie transakcji o korzystnym risk/reward.

Tym razem nie wyszło, księguję stratę i wracam do obserwacji rynku z neutralnym nastawieniem. No, może prawie neutralnym, bo to co pokazały byki budzi respekt. Po takim przedstawieniu indeksy na Wall Street mogą wyjść na nowe szczyty tylko dzięki wyciskaniu (short squeeze) krótkich pozycji i panicznej ucieczce niedźwiedzi.

2014-10-21-byk


wtorek, 21 X 2014 13:25 – otwarcie krótkiej pozycji: 2x NQ’DEC’14 @ 3900; stop-loss: 3955

Trwa odbicie po pierwszej od wielu miesięcy 10% korekcie. Index znalazł się w punkcie w którym krótka pozycja oferuje znakomite risk/reward. Dlaczego?

1. Po pierwsze moje nastawienie zmieniło się na niedźwiedzie. Nie żebym przewidywał bessę ale wydaje mi się mało prawdopodobne byśmy z marszu ruszyli ku nowym szczytom. Zazwyczaj w podobnych sytuacjach następuje przynajmniej test dołka i uważam, że jest duża szansa, że wkrótce znajdziemy się w okolicach dołka z 16 października – 3684.

2. Sytuacja fundamentalna na całym świecie wygląda coraz gorzej. Kolejne kraje wpadają w recesje, kolejne gospodarki pogrążają się odchłaniach deflacji. Rynki żyją nadzieją, że banki centralne rozpoczną kolejne programy dostarczania płynności, tymczasem jesteśmy blisko momentu w którym stracą one (banki centralne) wiarygodność. Stanie się tak jeśli Janet Yellen pokaże swoje prawdziwie gołębie oblicze, Mario Draghi wyciągnie bazookę i zaczną drugkować na potęgę a wskaźniki inflacji i PKB ani drgną.

3. Last but not least – sytuacja na wykresie (poniżej wykres QQQ – etf’a na Nasdaq). Po pierwsze opór jakim jest 10-dniowa średnia ruchoma. Ale przede wszystkim dysonans między rosnącym indeksem i spadającymi obrotami wskazujący na korekcyjny charakter wzrostów.

Oczywiście mogę się mylić w każdym z w/w punktów – w tym wypadku na straży stoi stop-loss na poziomie 3955. Ryzykuję stratę $2200 by zarobić ponad $8000 jeśli rynek wróci w okolice minimumów.

2014-10-21-qqq

Short: Nasdaq @ 3891

poniedziałek, 13 X 2014 18:30 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3877; P/L: $0

Marzenia o krachu muszę odłożyć na później. Moje przeczucia, że ruch spadkowy będzie kontynuowany sprawdziły się i Nasdaq 100 spadł 55 punktów poniżej piątkowego zamknięcia, jednak kontratak byków okazał się zbyt silny dla mojego stop-loss’a. Zamykam pozycję na zero i wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym.


poniedziałek, 13 X 2014 08:40 – obniżenie stop-loss’a – 3877 – breakeven

2014-10-13-nasdaqSesja overnight rozpoczęła się idealnie dla mojej krótkiej pozycji. Kontrakty na Nasdaq otworzyły się luką na 3847 po czym zanurkowały do 3825. Zostawiam pozycję otwartą w oczekiwaniu na dalsze spadki – październik 13-go – idealna data na krach a la 1987 ;)

Jednocześnie zgodnie z zasadą – hope for the best, be prepared for the worst – obniżam stop-loss’a do poziomu 3877, czyli breakeven. Znacznie przyjemniej obserwuje się rosnącą zmienność ze świadomością, że na transakcji się nie straci.


piątek, 10 X 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3863; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3877; stop-loss: 3950

Decyzja sprzed godziny o otwarciu krótkiej pozycji była słuszna. Wyprzedaż nabrała tempa przy bardzo wysokim obrocie.

Wydarzenia ostatnich 3 dni nastawiają mnie wyjątkowo niedźwiedzio. Najpierw optymistyczne informacje z FEDu fundują inwestorom zieloną środę i wydaje się, że rozpoczynamy kolejną falę wzrostową. Zaraz potem rynek zawraca a kula śnieżna toczy się nie tylko coraz szybciej ale również nabiera masy – dynamicznie rosną obroty! Wreszcie zamknięcie ma miejsce dokładnie na minimach dnia, byki nie próbują nawet stawiać oporu.

Dlatego powiększam krótką pozycję, mimo faktu, iż korekta tych rozmiarów (obecnie nieco ponad 6% od szczytu) w ostatnich kilkunastu miesiącach była zawsze okazją do zakupów.

Być może moje pesymistyczne nastawienie wynika również z faktu, że mamy październik a wykres indeksu wygląda dziwnie podobnie do roku 1987 w dniach poprzedzających czarny poniedziałek. Wtedy również mieliśmy pułapkę na byki (wzrostową sesję), tylko nie w środę a we wtorek (13 X 1987), potem powrót do spadków z rosnącą dynamiką i obrotem. Piątkowe zamknięcie (16 X 1987) również miało miejsce na minimach i nie zostawiało bykom wiele nadziei w nadchodzącym tygodniu, choć oczywiście nikt nie spodziewał się rzezi, jaka nastąpiła w poniedziałek, kiedy to zanotowano 22% przecenę.

Czy prognozuję porównywalny krach? Nie! Ale też nie miałbym nic przeciwko, pomażyć zawsze można ;)) Mam jednocześnie świadomość, że przywołując czarny poniedziałek bujam nieco w obłokach i trochę się rozmażyłem, tak więc nie zapominam o ochronie kapitału i w poniedziałek albo obniżę poziom stop-loss’a albo zamknę otwarty przed chwilą kontrakt jeśli rynek nie ruszy w dół od samego początku sesji. Dwa kontrakty to nie jest duża pozycja przy obecnym saldzie rachunku, miewałem już większe w tym roku, ale też zmienność znacząco wzrosła i trzeba uważać – w ciągu ostatniej godziny Nasdaq spadł dziś tyle, co w sierpniu rósł przez prawie tydzień.


piątek, 10 X 2014 21:00 – otwarcie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3891; stop-loss: 3965

Niektórzy traderzy potrafią otwierać krótkie pozycje zaraz po tym, jak uruchomią się ich zlecenia stop-loss na pozycjach długich. Ja mam z tym problem a tym razem właśnie tak należało zrobić. Nie chodzi o to, by odwracać każdą pozycję, która zwróci się przeciwko nam. Jednak kiedy rynek spada zaraz po byczych informacjach trzeba działać szybko.

W środę kupiłem kontrakt na Nasdaq, gdy po optymistycznych doniesieniach z FEDu wykreślił piękną świecę wzrostową. Wszystko wyglądało tak byczo, że na zamknięciu dokupiłem drugi kontrakt. Tymczasem w czwartek nastąpił kontratak niedźwiedzi, który zamienił ponad $2000 papierowych zysków w realną stratę $1440. Zaspałem nieco, bo mogłem podnieść stop-loss na breakeven i zamknąć transakcję na zero.

Potem znowu zaspałem, bo wczorajsze zamknięcie na 3948 było kolejną okazją do otwarcia pozycji po krótkiej stronie rynku. Wreszcie przebicie dołka z 2 października na 3927… tu też zaspałem. A może po prostu nie byłem przekonany co do kierunku na południe ? Wszak wyciągając wnioski z historii i tegorocznych mini-korekt, zbliżała się okazja do kupna!

Dopiero przebicie intraday’owego minimum na 3891 przekonało mnie, że byki nic dziś nie pokażą. Nie przyszło mi to łatwo, bo chochlik w głowie powtarzał - mogłeś kupić wyżej! mogłeś sprzedać po 3948! Doświadczenie uczy jednak, by ignorować takie ‚porady’ i słuchać głosu rynku. Jeśli zawróci, trudno, stop-loss podejmie decyzję za mnie. Ale nie zamierzam patrzeć jak spada kilkaset punktów w dół, nie mając krótkiej pozycji, tylko dlatego, że ciężko było otworzyć ją kilkadziesiąt punktów niżej.

Long: Nasdaq @ 3955

czwartek, 9 X 2014 20:30 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 3957; P/L: -$1440

Zaczęło się zgodnie z planem i ruchem w górę do poziomu 4045 oraz papierowym zyskiem w wysokości ponad $2000. Jednak w drugiej części dnia sprawy przybrały zdecydowanie gorszy obrót i główne indeksy oddały wczorajsze zyski. Mogłem podnieść s/l do poziomu breakeven i zakończyć transakcję na zero, ale… mądry trader po szkodzie! Księguję stratę $1440 i idę wyczyścić umysł, by jutro spojrzeć na rynek z innej perspektywy i poszukać nowych okazji.


środa, 8 X 2014 22:00 – powiększenie długiej pozycji, kupuję: 1x NQ’DEC’14 @ 4031; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3993; stop-loss: 3957

Lepszej sesji nie mogłem sobie wymarzyć. Indeksy zeszły pod lokalne minima (S&P 500) lub w ich pobliże (Nasdaq), potem nastąpił dynamiczny odwrót i wzrost do końca sesji przy wysokim obrocie(*). Niektórzy twierdzą, że to wzrost ‚pozbawiony fundamentalnych podstaw’ a jedynie short squeeze wywołany gołębimi doniesieniami z FEDu. Być może! Ale przecież byki na gonitwie w Pampelunie też pędzą ku zagładzie, mimo to, dopóki trwa gonitwa, lepiej biec z nimi, zamiast stawać im na drodze…

Tak czy inaczej moją rolą nie jest zastanawianie się dlaczego rośnie, tylko przyłączenie się do fali wzrostowej i kontrolowanie ryzyka. Kupuję drugi kontrakt, podnoszę stop-loss’a na 3957 i życzę wszystkim dobrej nocy.

* – obrót sprawdzam nie tylko na kontraktach terminowych ale i na indeksach – S&P 500, Nasdaq – a także na najważniejszych etf’ach szerokiego rynku – SPY oraz QQQ


środa, 8 X 2014 17:30 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3955; stop-loss: 3930

Przyjrzyjmy się najpierw kontraktom na S&P 500 – zeszły one przed chwilą pod minimum z 2 października, pogłębiając korektę o… 0,25pkt. czyli 1 tick. To wszystko co były w stanie ugrać niedźwiedzie zanim na wykresie intraday nie pojawiła się wysoka zielona/biała świeczka. Jest to jedna z moich ulubionych formacji, identyczna sytuacja zainicjowała poprzednią, rekordową transakcję na Nasdaq.

W zaawanoswanym rynku byka nastroje zaczynają się pogarszać a przecena rzędu 3-4% określana jest jako ‚sell-off’ – wyprzedaż. Rynek zastawia pułapkę na inwestorów grających na krótko ale także na słabe ręce po długiej stronie rynku – odpala stop-lossy ustawione pod lokalnym minimum i dynamicznie rusza do góry pozostawiając drużynę niedźwiedzi na spalonym.

Kupuję kontrakt na Nasdaq, który zachowuje się nawet lepiej niż S&P 500 – nie zszedł poniżej minimum z 2 X i szybciej prze do góry. Ktoś może powiedzieć, że próbuję łapać dołek ale faktycznie rozchodzi się tu o korzystny risk / reward – ryzykuję 25pkt. w kontrakcie na Nasdaq czyli $500 a na moją korzyść działa długoterminowy trend, skuteczna formacja techniczna (pogłębienie minimów o 1 tick i odwrót w górę) na tle pesymistycznych nastrojów.

Long: Nasdaq @ 3838

wtorek, 23 IX 2014 10:55 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 4035; TOTAL P/L: $9080

Nasdaq i S&P 500 od miesiąca bujają się w okolicach historycznych maksimów, widać jednak wyraźny brak zdecydowania ze strony amerykańskich byków. Wykorzystały to niedźwiedzie i mimo, że w ujęciu procentowym skala spadków jest wręcz śmieszna, to wystarczyło to by aktywować zlecenie stop-loss, które sukcesywnie podnosiłem od początku sierpnia.

Co do dalszego kierunku ruchu indeksów nie podejmuję się komentować czy prognozować.  Niedźwiedziom marzy się choćby 10% korekta, której na Nasdaq nie widzieliśmy od prawie 2 lat (XI 2012). Jednak fakt, że coś nie miało miejsca przez dłuższy czas, nie zwiększa prawdopodobieństwa, że wkrótce to nastąpi. Podobnie jak seria czerwonych pól na ruletce nie zwiększa szansy, że następnym razem kulka zatrzyma się na czarnym.

Trwająca od ponad 5 lat hossa wielokrotnie zastawiała pułapki zarówno na niedźwiedzie jak i ‚słabe ręce’ po długiej stronie rynku. Indeksy zaliczały ~5% przeceny składniając inwestorów do zamykania długich / otwierania krótkich pozycji, po czym błyskawicznie wychodziły na nowe szczyty, mimo napięć geopolitycznych i wszechobecnych komentarzy o bańce monetarnej czy przewartościowaniu akcji. Oczywiście kiedyś to się skończy ale konia z rzędem temu, kto przewidzi odwrócenie trendu.

Ja z pewnością nie będę próbował tego antycypować i pozostaję poza rynkiem z otwartym umysłem – jest równie prawdopodobne, że zajmę krótką lub długą pozycję. W międzyczasie dopisuję do wyników portfela rekordową transakcję roku z zyskiem $9080!


piątek, 19 IX 2014 20:00 – rolowanie pozycji, podniesienie stop-loss’a: 4035

Przez ostatnie 2 tygodnie nie wiele się działo na amerykańskich indeksach stąd i brak aktualizacji niniejszego wpisu. We wtorek Nasdaq zbliżył się do stop-lossa ale zawrócił 11 punktów nad nim. Minęły 3 dni i znowu jesteśmy blisko rekordowych poziomów, jednak wszystko dzieje się w przedziale 3% więc tak naprawdę nie ma się czym ekscytować.

Dziś ostatni dzień notowania kontraktów wrześniowych i czas najwyższy przesiąść się na nową serię, notowaną o 7 punktów niżej od poprzedniej. Stop-loss dla nowego kontraktu idzie w górę do 4035.


środa, 3 IX 2014 16:00 – 1/2 pozycji zamknięta @ 4090; P/L: $5040

Zgodnie z porannym przeczuciem rynek zawrócił w dół po euforycznym wyskoku i wykonało się pierwsze zlecenie stop-loss zamykając 1 kontrakt z zyskiem $5040. Drugi kontrakt pozostaje otwarty ze stop-loss’em na poziomie 4000.


środa, 3 IX 2014 10:15 – podniesienie stop-loss’a: 4000 / 4090

2014-09-03-nasdaqAgencje donoszą o porozumieniu Putin-Poroszenko w sprawie zawieszenia broni. Ile w tym prawdy i co z tego wyjdzie – ciężko przewidzieć, tymczasem rynki reagują optymistycznie. Umacnia się złoty, rosną indeksy. Nasdaq 100 dociera do 4110.

I tu czas na nieco przewrotne pytanie – skoro wielokrotnie w tym roku otwierałem długie pozycje na mini-korektach wywołanych przez eskalację konfliktu na wschodzie, to czy ten wybuch optymizmu nie jest okazją do realizacji zysków? Doświadczenie pokazuje, że tak. Papierowy zysk na poziomie $10880 także prosi się o realizację.

Jednak zamiast sprzedawać postanowiłem po prostu podnieść stop-loss’y. Rynek jest wyjątkowo silny w ostatnich tygodniach i mimo (a może właśnie dlatego), że coraz bardziej przypomina hiperbolę, może jest w stanie jeszcze urosnąć? Pierwszy, bardziej agresywny, ustawiam pod dzisiejszym minimum na 4090. Drugi, bardziej konserwatywny, podnoszę na okrągły poziom 4000. Gwarantowany zysk z pozycji przy tak ustawionych stop-loss’ach to $8280 – rekordowa transakcja w tym roku !! ;))

Z tej okazji maksyma legendarnego Jesse Livermore, która z pewnością mi pomogła: It never was my thinking that made the big money for me. It always was my sitting. Got that? My sitting tight!


piątek, 29 VIII 2014 22:00 – podniesienie stop-loss’a: 3990 / 4054

2014-08-29-nasdaqWrzesień rozpocznę ze stop-loss’ami na nieco wyższych poziomach – 3990 i 4054.

Gwarantują one zysk w wysokości $7360.

Komentarz odnośnie zachowania pozycji, indeksów i wydarzeń z dwóch ostatnich dni w tym wpisie na stronie głównej.

.

.


poniedziałek, 25 VIII 2014 8:00 – podniesienie stop-loss’a: 3980 / 4045

2014-08-25-nasdaqKolejna sesja, kolejne maksima. 4072 – to poziom kontraktów na Nasdaq 100, który widzę na ekranie po włączeniu komputera w poniedziałek rano. Nasdaq zalicza najwyższe poziomy od 14 lat, S&P 500 poprawia kolejne rekordy wszechczasów, szykując się do ataku na symboliczny poziom 2000.

Wykres indeksu nowych technologii coraz bardziej przypomina hiperbolę. Z jednej strony widzę tu klasyczny short squeeze, czyli wymuszone zamykanie krótkich pozycji, z drugiej zaś, ‚wskakiwanie do odjeżdżającego pociągu’. Pozostający poza rynkiem sceptycy, którzy od 2 lat czekają na 10% korektę, stracili cierpliwość i postanowili w końcu dołączyć do rynku byka. W przypadku zarządzających aktywami taką decyzję często podejmują za nich klienci, grożąc wycofaniem środków z niedoinwestowanych funduszy. Paniczne kupno i hiperbola na wykresie często zwiastują rychły koniec wzrostów, tym niemniej ostatnia fala wzrostowa może być bardzo dynamiczna i wynieść indeksy znacznie wyżej.

Całe szczęście wróżenie z fusów (a nawet z wykresu;) i próba przewidzenia przyszłych wydarzeń to nie jest zadanie dla tradera. Moją rolą jest takie zarządzanie pozycją by z jednej strony pozwolić zyskom rosnąć a z drugiej strony skonwertować jak najwięcej papierowych zysków w realne dolary dopisane do salda rachunku. Czas zatem podnieść stop-loss’y.

Tym razem ustawiam SL na dwóch różnych poziomach. Pierwszy, dość agresywny, pod minimum dzisiejszego handlu overnight: 4045. Drugi, bardziej konserwatywny, na poziomie 3980. Tym samym gwarantowany zysk z pozycji to $6960. Więcej…

Tygodnie 35 – 38

Przez ostatnie 4 tygodnie wogóle nie handlowałem a i zmienność na rynku akcji amerykańskich była tak niewielka, że nie było o czym pisać, stąd też brak aktualizacji w bilansie tygodniowym. Długa pozycja na Nasdaq, a właściwie jej połowa, utrzymała się nad stop-loss’em więc daję jej szansę by jeszcze pokazała na co ją stać. Zmieniam jedynie serię kontraktów terminowych NQ z wrześniowej na grudniową.

O ile trend na głównych indeksach w Nowym Jorku przyprawia o senność to okazję do niezłego zarobku dał niewątpliwie amerykański dolar, umacniając się praktycznie do każdej waluty a także do srebra i złota. Niestety pokpiłem sprawę na całej linii i przespałem tę okazję – cóż, wakacje kosztują :) Może jeszcze pojawi się okazja podłączenia pod ten trend.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 1x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 4090, P/L: $5040] ***
♦ long 1x NQ'DEC'14
[open: 3832, close: 4092, P/L: $5200]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]
*** - zaknięta połówka tej pozycji, zostanie zaksięgowana po zamknięciu całości

Paul Tudor Jones – Trader 1987

UPDATE: link do kultowego dokumentu ‚Trader’, w którym Paul Tudor Jones przewiduje krach roku 1987, został usunięty z powodów o których piszę poniżej… Więcej…

Inwazja = nowe rekordy indeksów

Sankcje kontra PutinOstatnie 2 sesje to właściwie kalka sytuacji sprzed dwóch tygodni (obszernie to skomentowałem w tym poście i gorąco polecam jego powtórną lekturę). W dużym skrócie: eskalacja na wschodzie -> płytka korekta -> okazja do kupna -> kontynuacja trendu wzrostowego -> nowe maksima trendu.

Schemat ten powtarzał się w tym roku już wielokrotnie. Każde zaognienie sytuacji na Ukrainie było przyczyną spadków na giełdzie. Każde było okazją do kupna. Wreszcie każde kolejne wpływało na rynek w coraz to mniejszym stopniu. Inwestorzy oswoili się z tematem lub po prostu zrozumieli, że wstrząsy geopolityczne, choć dramatyczne i krwawe w wymiarze lokalnym, w perspektywie globalnej nie wpływają na zyski Facebooka, Apple, Amazona czy Coca-Coli (nawet jeśli służby sanitarne Federacji Rosyjskiej znajdą w tej ostatniej trujące składniki!).

Co ważniejsze, i będę to powtarzał do znudzenia, to konieczność inwestowania w najsilniejsze indeksy/instrumenty gdy gramy po długiej stronie rynku, oraz stawiania na najsłabsze, gdy sprzedajemy na krótko. Już w poście sprzed 2 tygodni (punkt #3) pokazałem, że najmocniejsze indeksy nie tylko najszybciej pną się w górę ale także są bardziej odporne na korekty. Zobaczmy zatem jak zareagowały poszczególne giełdy, gdy w nagłówkach agencji prasowych pojawiło się słowo inwazja (na Nowoazowsk):

1. Moskwa (etf RSX) -3,5% /-1,7%
2. Warszawa (Wig20) -2,5% / 0,5%
3. Frankfurt (DAX)  -1,5% / 0,6%
4. S&P 500          -0,5% / 0,7%
5. Nasdaq           -0,4% / 0,7%

Więcej…

Tydzień 34 – bilans

Od poprzedniego tygodnia niewiele się na rynkach zmieniło. Giełdy w USA kontynuują rajd w górę a moja długa pozycja w kontraktach na Nasdaq powiększyła open profit do $8560. Przy obecnym poziomie stop-loss – 3946 – gwarantowany zysk to jedynie $4320 – prawie 1/2 papierowego zysku wyparuje jeśli rynek zawróci na południe. Dlatego na początku nadchodzącego tygodnia podniosę SL, choć jeszcze nie wiem na jaki poziom, ale na pewno poinformuję o tym w wątku pozycji.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 4052, P/L: $8560]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

$200.000 po raz pierwszy !!

$200.000 – tyle kosztowały wczoraj akcje klasy A holdingu Berkshire Hathaway. Buffett podobno nie przywiązuje wagi do kursu akcji na giełdzie – ciekawe czy wczorajszy milestone to dla niego ‚dzień jak codzień’.

Więcej tutaj: facebook.com/traderblogpl.

Tydzień 33 – bilans

Długa pozycja w kontraktach na Nasdaq spisuje się znakomicie, wykazując open profit w wysokości $5840. Piątkowe wahania o mały włos aktywowałyby zlecenie stop-loss ale udany kontratak byków uratował sytuację i przyszły tydzień rozpoczniemy w blokach startowych do rajdu nad poziom 4000.

Wczorajsza sesja była na tyle ciekawa, że doczekała się szerszego komentarza na stronie głównej, we wpisie 3 lekcje z sesji na Wall Street, polecam zwłaszcza punkt #3.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 3984, P/L: $5840]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

3 lekcje z dzisiejszej sesji na Wall Street

2014-08-15-peter-tuchmanOtwarta tydzień temu długa pozycja na Nasdaq spisuje się znakomicie. Jeśli zamknie się stop-loss’em na poziomie 3939, zarobi $4040. Papierowy zysk wg. cen zamknięcia – 3984, wynosi $5840. Pozycja ta jest kwintesencją mojego podejścia do rynku, które sprawdziło się znakomicie w świetle zdarzeń zarówno dzisiejszych jak i w minionych tygodniach.

Prześledźmy zatem co wydarzyło się dziś na rynkach i jakie wnioski z tego płyną. Szczególnie polecam punkt #3 odnośnie kupowania najsilniejszych (sprzedawania najsłabszych) indeksów/instrumentów. Więcej…

Paul Tudor Jones o krachu 1987

Paul Tudor Jones 1987W piątym roku hossy i po wzroście S&P 500 o 200% coraz częściej słychać głosy, że sytuacja przypomina rok 1987 i wkrótce czeka nas dramatyczne załamanie. Czy faktycznie czeka nas powtórka z czarnego poniedziałku, kiedy to Dow Jones spadł o 22% jednego dnia? Nie mam pojęcia.

Wiem natomiast, że jeśli sytuację komentuje guru pokroju Paula Tudora Jones’a to warto posłuchać. Niektórzy mogą znać P.T.J. z kultowej książki Market Wizards. Poza wywiadem, którego udzielił J. Schwagerowi, publiczne wypowiedzi P.T.J. należą do rzadkości, gdyż bardzo dbał o swoją prywatność i dość niechętnie opowiadał o swoich zyskach, szczególnie tych po krótkiej stronie rynku. Dlatego wideo jak to, które możecie zobaczyć po kliknięciu ‚Więcej…’ to prawdziwa perełka.

Ciekawostka: Paul Tudor Jones rozpoczął czarny poniedziałek z dużą krótką pozycją, a na koniec dnia zajął długą pozycję w akcjach jak również w obligacjach. Każde z tych posunięć zakończyło się sukcesem a P.T.J. zarobił tego dnia fortunę. Jednocześnie w załączonym wideo (w 5min30sek) na pytanie: „Czy próbujesz grać na spadki?” odpowiada z charakterystyczną dla siebie tajemniczością – „Tradowaliśmy na tym rynku intensywnie przez ostatnie 2 tygodnie i to wszystko co mogę w tej kwestii powiedzieć.

Więcej…

Tydzień 32 – bilans

Bombardowane negatywnymi wiadomościami ze świata geopolityki rynki nie mogły znaleźć w tym tygodniu kierunku i delikatnie osuwały się pod własnym ciężarem. Na wykresie dziennym świece spadkowe przeplatały się ze wzrostowymi. Dopiero w piątek byki przeprowadziły zdecydowaną kontrę, na którą udało mi się załapać, po wcześniejszym falstarcie. $1760 papierowego zysku poprawiło mi humor po stracie $1515 na usd/jpy.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $123.120
Zamknięte pozycje:
♦ long $160.000 usd/jpy
[open: 102.94, close: 102, P/L: -$1515]
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3854, close: 3841, P/L: -$525]
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 3882, P/L: $1760]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Long: Nasdaq @ 3851

update: 2 godziny później postanowiłem wrócić do tej pozycji – kupiłem 2 kontrakty po 3838 (wpis dla tej transakcji znajduje się tutaj)


piątek, 8 VIII 2014 8:35 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3841; P/L: -$525 

Mając dobry risk/reward czasami dostaje się ‚reward’ a czasami ‚risk’. Statystycznie, nawet wygrywający trader, częściej zanotuje w takiej sytuacji stratę. Tym razem dostaję końcem kija z napisem risk, księguję stratę -$525, wycieram krew z nosa, oczyszczam umysł i wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym.


czwartek, 7 VIII 2014 22:35 – powiększenie długiej pozycji: 1x NQ’SEP’14 @ 3856; łączna pozycja: 2x NQ’SEP’14 @ 3854 ; stop-loss: 3841

Przeczytałem poniższy komentarz… i dałem się przekonac ;) Mówię całkiem serio. Wygląda to na fajny trade z dobrym risk/reward. A jeśli dobrze się czuję z daną pozycją to muszę zadać sobie pytanie – dlaczego kupiłem tylko jeden kontrakt ?! Podwajam pozycję mimo, że rynek ucieka do góry w handlu posesyjnym – kupuję kontrakt NQ’SEP’14 po 3856. Średnia cena tej pozycji to ~3854 co przy stop-lossie na poziomie 3841 daje potencjalną stratę w wysokości $520. Bywało gorzej.


czwartek, 7 VIII 2014 21:45 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’SEP’14 @ 3851; stop-loss: 3841

Otwieram długą pozycję w Nasdaq. Rynek jest w krótkoterminowym trendzie spadkowym i może to wyglądać jak łapanie spadającego noża, ja widzę tu jednak dużą siłę indeksu technologicznego i znakomity risk/reward.

Po pierwsze, długoterminowy trend to ciągle rynek byka. Dotychczas każda korekta kończyła się spadkiem o kilka procent po czym rynek ruszał w górę ku nowym maksimom. Ku rozpaczy niedźwiedzi, tych, którym odjechał pociąg i chcą kupić na większej przecenie oraz tych, którzy twierdzą, że na większą korektę już najwyższy czas. O tym jak długo rynek może rosnąć bez korekty przeczytajcie tutaj (akapit ‚głębsza korekta się należy’).

Po drugie, Nasdaq jest zdecydowanie najsilniejszy z zachodnich indeksów – niemiecki DAX spadł już ponad 10%, S&P 500 około 4,5% podczas gdy Nasdaq 100 zalicza przecenę o skromne 3,5%.

Po trzecie, jedna z moich ulubionych formacji, którą prezentuję na screenshocie wykresu 30-minutowego. Rynek dociera do minimów ruchu spadkowego, przebija je w najmniejszym możliwym stopniu, aktywuje stopy weak-money ew. otwiera krótkie pozycje niedźwiedzi i zawraca w górę. Innymi słowy wielu uczestników rynku znajduje się po złej stronie rynku, niejako na spalonym – jeśli zostaną zmuszeni do short cover (zamykania krótkich pozycji) przez dynamiczną kontrę ze strony byków, ich popyt może mocno podbić wartość indeksu.

Oczywiście rynek nie pokazał jeszcze nic wielkiego, odbił się raptem na kilka punktów. W każdej chwili może zawrócić i ośmieszyc powyższy wywód. Albo Putin zrobi w nocy coś głupiego i rynki się przestraszą. Ale nie w tym rzecz, bo tego nie da się kontrolować. Taką pozycję otwieram ze względu na korzystne risk/reward. Jeśli aktywuje się mój-stop loss, stracę około $200. A jeśli rynek wyszedłby na nowe szczyty mój zysk to blisko $3000.

2014-08-07-nasdaq

Barry Ritholtz

2014-08-08-barry-ritholtzBarry Ritholtz z bloga Big Picture jak zawsze sensownie o sytuacji na rynkach w wywiadzie dla BNN:

www.bnn.ca/Video/player.aspx?vid=412302

Long: usd/jpy @ 102.94

środa, 6 VIII 2014 18:15 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 102; P/L: -$1515

Pozycja zamknęła się stop-loss’em i zmniejszyła saldo mojego rachunku o $1515. Nie rozegrałem tego najlepiej – usd/jpy znajduje się w półrocznej (albo nawet rocznej, zależy jak kto interpretuje wykres) konsolidacji. I o ile sama próba kupna wybicia być może nie była błędem, to rozmiar pozycji mógł być zdecydowanie mniejszy, wszak w miarę rozwoju trendu mógłbym bez problemu ją powiększyć.

Po drugie, gdy tylko zająłem pozycję usd/jpy ruszył na południe co było czytelnym znakiem, że wpadłem w pułapkę i straty mogłem ciąć dużo szybciej, podnosząc stop’a np. pod piątkowe minimum na 102.33 czy też pod wczorajsze minimum na 102.46 co zaoszczędziłoby mi odpowiednio $528 i $736. No cóż, lekcja odrobiona, straty zaksięgowane, umysł wyczyszczony – gramy dalej.


piątek, 1 VIII 2014 08:35 – long $160.000 usd/jpy @ 102.94; stop-loss: 102

Zainteresowała mnie dywergencja na parze usd/jpy z innymi ‚risk-assets’. Najpierw, w środę 30go lipca, rosły zarówno giełdy w USA jak i japoński Nikkei, do góry poszedł też dolar w relacji do jena – z tym, że ten ostatni zanotował najsilniejszą zwyżkę od kilku miesięcy. Była to pierwsza oznaka siły usd/jpy.

Następnie, w czwartek 31go lipca, indeksy na Wall Street zaliczyły mocny spadek, ciągnąc za sobą Nikkei ale już nie usd/jpy, który zazwyczaj w takich przypadkach podążał w ślad ‚risk-assets’. Ewidentna dywergencja i drugi pokaz siły.

Wreszcie, piątkowy poranek 1go sierpnia, (chwilowe?) zatrzymanie przeceny na głównych parkietach a na usd/jpy zielona świeczka i ruch w kierunku poziomu 103.

Najwyższy czas przekonać się, czy za siłą z ostatnich 3 dni kryje się coś więcej i postawić prawdziwe pieniądze. Otwieram długą pozycję na poziomie 102.94, stop-loss ustawiam poniżej środowego wybicia na 102. Ponieważ maksymalna strata to ‚tylko’ 94 pipsy dlatego zaczynam od całkiem sporej pozycji – $160k.

2014-08-01-usd-jpy