Archive for portfel-2014

Long: Nasdaq @ 3990

piątek, 12 XII 2014 10:30 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 4200; P/L: $4200


piątek, 21 XI 2014 15:20 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4200

Gwarantowany zysk: $4200.


środa, 19 XI 2014 16:30 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4150

Gwarantowany zysk: $3200.


2014-11-13-nasdaqczwartek, 13 XI 2014 10:30 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4100

Po tygodniowej konsolidacji rynek ruszył ku nowym szczytom. Czas podnieść stop-loss’a – nowy poziom to 4100.

.

.

.


piątek, 7 XI 2014 22:00 – podniesienie stop-loss’a do poziomu: 4060

Pozycja zachowuje się znakomicie choć dynamika wzrostu w ostatnim tygodniu nieco osłabła. Czas zabezpieczyć przynajmniej część papierowych zysków, zostawiając jednocześnie miejsce na krótkoterminowe wahania przed ewentualnym rajdem w górę. Stop-loss idzie w górę do poziomu 4060 co daje gwarantowany zysk $1400.


piątek, 24 X 2014 08:20 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3990; stop-loss: 3939

Idea tej transakcji jest prosta – short squeeze. To co pokazały byki w minionym tygodniu było niesamowite. Zaskoczyło obiektywnych obserwatorów, zaskoczyło niedźwiedzie, zaskoczyło też mnie. Wszystkie negatywne scenariusze okołrynkowe i funamentalne teorie o słabości w gospodarce, deflacji itd. (które sam również dorobiłem sobie do poprzedniej krótkiej pozycji) wzięły w łeb a byki stratowały wszystkich bezlitośnie.

I choć skala i dynamika wzrostów są bez precedensu, to nie kupuję tezy, że rynek musi sobie teraz odpocząć i pobujać się w miejscu. Dlaczego? Dlatego, że potężna grupa inwestorów jest po złej stronie rynku, podczas przeceny zbyt szybko zamknęła długie pozycje lub otworzyła krótkie a na odwrócenie trendu po prostu nie zdążyła zareagować.

2014-10-24-nasdaq

Short: Nasdaq @ 3900

wtorek, 21 X 2014 21:00 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3955; P/L: -$2200

Trading to trudne zajęcie a w dni takie jak dziś, gdy w ciągu 8 godzin traci się $2200, wręcz paskudne. Dodatkowo, prowadząc bloga, można wyjść na idiotę. No bo człowiek się produkuje o fundamentach, bankach centralnych, sytuacji technicznej a potem łup, wszystko to bierze w łeb. Na szczęście rolą tradera nie jest przewidywanie przyszłości i tego jak zachowa się rynek, lecz zarządzanie ryzykiem i dokonywanie transakcji o korzystnym risk/reward.

Tym razem nie wyszło, księguję stratę i wracam do obserwacji rynku z neutralnym nastawieniem. No, może prawie neutralnym, bo to co pokazały byki budzi respekt. Po takim przedstawieniu indeksy na Wall Street mogą wyjść na nowe szczyty tylko dzięki wyciskaniu (short squeeze) krótkich pozycji i panicznej ucieczce niedźwiedzi.

2014-10-21-byk


wtorek, 21 X 2014 13:25 – otwarcie krótkiej pozycji: 2x NQ’DEC’14 @ 3900; stop-loss: 3955

Trwa odbicie po pierwszej od wielu miesięcy 10% korekcie. Index znalazł się w punkcie w którym krótka pozycja oferuje znakomite risk/reward. Dlaczego?

1. Po pierwsze moje nastawienie zmieniło się na niedźwiedzie. Nie żebym przewidywał bessę ale wydaje mi się mało prawdopodobne byśmy z marszu ruszyli ku nowym szczytom. Zazwyczaj w podobnych sytuacjach następuje przynajmniej test dołka i uważam, że jest duża szansa, że wkrótce znajdziemy się w okolicach dołka z 16 października – 3684.

2. Sytuacja fundamentalna na całym świecie wygląda coraz gorzej. Kolejne kraje wpadają w recesje, kolejne gospodarki pogrążają się odchłaniach deflacji. Rynki żyją nadzieją, że banki centralne rozpoczną kolejne programy dostarczania płynności, tymczasem jesteśmy blisko momentu w którym stracą one (banki centralne) wiarygodność. Stanie się tak jeśli Janet Yellen pokaże swoje prawdziwie gołębie oblicze, Mario Draghi wyciągnie bazookę i zaczną drugkować na potęgę a wskaźniki inflacji i PKB ani drgną.

3. Last but not least – sytuacja na wykresie (poniżej wykres QQQ – etf’a na Nasdaq). Po pierwsze opór jakim jest 10-dniowa średnia ruchoma. Ale przede wszystkim dysonans między rosnącym indeksem i spadającymi obrotami wskazujący na korekcyjny charakter wzrostów.

Oczywiście mogę się mylić w każdym z w/w punktów – w tym wypadku na straży stoi stop-loss na poziomie 3955. Ryzykuję stratę $2200 by zarobić ponad $8000 jeśli rynek wróci w okolice minimumów.

2014-10-21-qqq

Short: Nasdaq @ 3891

poniedziałek, 13 X 2014 18:30 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3877; P/L: $0

Marzenia o krachu muszę odłożyć na później. Moje przeczucia, że ruch spadkowy będzie kontynuowany sprawdziły się i Nasdaq 100 spadł 55 punktów poniżej piątkowego zamknięcia, jednak kontratak byków okazał się zbyt silny dla mojego stop-loss’a. Zamykam pozycję na zero i wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym.


poniedziałek, 13 X 2014 08:40 – obniżenie stop-loss’a – 3877 – breakeven

2014-10-13-nasdaqSesja overnight rozpoczęła się idealnie dla mojej krótkiej pozycji. Kontrakty na Nasdaq otworzyły się luką na 3847 po czym zanurkowały do 3825. Zostawiam pozycję otwartą w oczekiwaniu na dalsze spadki – październik 13-go – idealna data na krach a la 1987 ;)

Jednocześnie zgodnie z zasadą – hope for the best, be prepared for the worst – obniżam stop-loss’a do poziomu 3877, czyli breakeven. Znacznie przyjemniej obserwuje się rosnącą zmienność ze świadomością, że na transakcji się nie straci.


piątek, 10 X 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3863; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3877; stop-loss: 3950

Decyzja sprzed godziny o otwarciu krótkiej pozycji była słuszna. Wyprzedaż nabrała tempa przy bardzo wysokim obrocie.

Wydarzenia ostatnich 3 dni nastawiają mnie wyjątkowo niedźwiedzio. Najpierw optymistyczne informacje z FEDu fundują inwestorom zieloną środę i wydaje się, że rozpoczynamy kolejną falę wzrostową. Zaraz potem rynek zawraca a kula śnieżna toczy się nie tylko coraz szybciej ale również nabiera masy – dynamicznie rosną obroty! Wreszcie zamknięcie ma miejsce dokładnie na minimach dnia, byki nie próbują nawet stawiać oporu.

Dlatego powiększam krótką pozycję, mimo faktu, iż korekta tych rozmiarów (obecnie nieco ponad 6% od szczytu) w ostatnich kilkunastu miesiącach była zawsze okazją do zakupów.

Być może moje pesymistyczne nastawienie wynika również z faktu, że mamy październik a wykres indeksu wygląda dziwnie podobnie do roku 1987 w dniach poprzedzających czarny poniedziałek. Wtedy również mieliśmy pułapkę na byki (wzrostową sesję), tylko nie w środę a we wtorek (13 X 1987), potem powrót do spadków z rosnącą dynamiką i obrotem. Piątkowe zamknięcie (16 X 1987) również miało miejsce na minimach i nie zostawiało bykom wiele nadziei w nadchodzącym tygodniu, choć oczywiście nikt nie spodziewał się rzezi, jaka nastąpiła w poniedziałek, kiedy to zanotowano 22% przecenę.

Czy prognozuję porównywalny krach? Nie! Ale też nie miałbym nic przeciwko, pomażyć zawsze można ;)) Mam jednocześnie świadomość, że przywołując czarny poniedziałek bujam nieco w obłokach i trochę się rozmażyłem, tak więc nie zapominam o ochronie kapitału i w poniedziałek albo obniżę poziom stop-loss’a albo zamknę otwarty przed chwilą kontrakt jeśli rynek nie ruszy w dół od samego początku sesji. Dwa kontrakty to nie jest duża pozycja przy obecnym saldzie rachunku, miewałem już większe w tym roku, ale też zmienność znacząco wzrosła i trzeba uważać – w ciągu ostatniej godziny Nasdaq spadł dziś tyle, co w sierpniu rósł przez prawie tydzień.


piątek, 10 X 2014 21:00 – otwarcie krótkiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3891; stop-loss: 3965

Niektórzy traderzy potrafią otwierać krótkie pozycje zaraz po tym, jak uruchomią się ich zlecenia stop-loss na pozycjach długich. Ja mam z tym problem a tym razem właśnie tak należało zrobić. Nie chodzi o to, by odwracać każdą pozycję, która zwróci się przeciwko nam. Jednak kiedy rynek spada zaraz po byczych informacjach trzeba działać szybko.

W środę kupiłem kontrakt na Nasdaq, gdy po optymistycznych doniesieniach z FEDu wykreślił piękną świecę wzrostową. Wszystko wyglądało tak byczo, że na zamknięciu dokupiłem drugi kontrakt. Tymczasem w czwartek nastąpił kontratak niedźwiedzi, który zamienił ponad $2000 papierowych zysków w realną stratę $1440. Zaspałem nieco, bo mogłem podnieść stop-loss na breakeven i zamknąć transakcję na zero.

Potem znowu zaspałem, bo wczorajsze zamknięcie na 3948 było kolejną okazją do otwarcia pozycji po krótkiej stronie rynku. Wreszcie przebicie dołka z 2 października na 3927… tu też zaspałem. A może po prostu nie byłem przekonany co do kierunku na południe ? Wszak wyciągając wnioski z historii i tegorocznych mini-korekt, zbliżała się okazja do kupna!

Dopiero przebicie intraday’owego minimum na 3891 przekonało mnie, że byki nic dziś nie pokażą. Nie przyszło mi to łatwo, bo chochlik w głowie powtarzał - mogłeś kupić wyżej! mogłeś sprzedać po 3948! Doświadczenie uczy jednak, by ignorować takie ‚porady’ i słuchać głosu rynku. Jeśli zawróci, trudno, stop-loss podejmie decyzję za mnie. Ale nie zamierzam patrzeć jak spada kilkaset punktów w dół, nie mając krótkiej pozycji, tylko dlatego, że ciężko było otworzyć ją kilkadziesiąt punktów niżej.

Long: Nasdaq @ 3955

czwartek, 9 X 2014 20:30 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 3957; P/L: -$1440

Zaczęło się zgodnie z planem i ruchem w górę do poziomu 4045 oraz papierowym zyskiem w wysokości ponad $2000. Jednak w drugiej części dnia sprawy przybrały zdecydowanie gorszy obrót i główne indeksy oddały wczorajsze zyski. Mogłem podnieść s/l do poziomu breakeven i zakończyć transakcję na zero, ale… mądry trader po szkodzie! Księguję stratę $1440 i idę wyczyścić umysł, by jutro spojrzeć na rynek z innej perspektywy i poszukać nowych okazji.


środa, 8 X 2014 22:00 – powiększenie długiej pozycji, kupuję: 1x NQ’DEC’14 @ 4031; łączna pozycja: 2x NQ’DEC’14 @ 3993; stop-loss: 3957

Lepszej sesji nie mogłem sobie wymarzyć. Indeksy zeszły pod lokalne minima (S&P 500) lub w ich pobliże (Nasdaq), potem nastąpił dynamiczny odwrót i wzrost do końca sesji przy wysokim obrocie(*). Niektórzy twierdzą, że to wzrost ‚pozbawiony fundamentalnych podstaw’ a jedynie short squeeze wywołany gołębimi doniesieniami z FEDu. Być może! Ale przecież byki na gonitwie w Pampelunie też pędzą ku zagładzie, mimo to, dopóki trwa gonitwa, lepiej biec z nimi, zamiast stawać im na drodze…

Tak czy inaczej moją rolą nie jest zastanawianie się dlaczego rośnie, tylko przyłączenie się do fali wzrostowej i kontrolowanie ryzyka. Kupuję drugi kontrakt, podnoszę stop-loss’a na 3957 i życzę wszystkim dobrej nocy.

* – obrót sprawdzam nie tylko na kontraktach terminowych ale i na indeksach – S&P 500, Nasdaq – a także na najważniejszych etf’ach szerokiego rynku – SPY oraz QQQ


środa, 8 X 2014 17:30 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’DEC’14 @ 3955; stop-loss: 3930

Przyjrzyjmy się najpierw kontraktom na S&P 500 – zeszły one przed chwilą pod minimum z 2 października, pogłębiając korektę o… 0,25pkt. czyli 1 tick. To wszystko co były w stanie ugrać niedźwiedzie zanim na wykresie intraday nie pojawiła się wysoka zielona/biała świeczka. Jest to jedna z moich ulubionych formacji, identyczna sytuacja zainicjowała poprzednią, rekordową transakcję na Nasdaq.

W zaawanoswanym rynku byka nastroje zaczynają się pogarszać a przecena rzędu 3-4% określana jest jako ‚sell-off’ – wyprzedaż. Rynek zastawia pułapkę na inwestorów grających na krótko ale także na słabe ręce po długiej stronie rynku – odpala stop-lossy ustawione pod lokalnym minimum i dynamicznie rusza do góry pozostawiając drużynę niedźwiedzi na spalonym.

Kupuję kontrakt na Nasdaq, który zachowuje się nawet lepiej niż S&P 500 – nie zszedł poniżej minimum z 2 X i szybciej prze do góry. Ktoś może powiedzieć, że próbuję łapać dołek ale faktycznie rozchodzi się tu o korzystny risk / reward – ryzykuję 25pkt. w kontrakcie na Nasdaq czyli $500 a na moją korzyść działa długoterminowy trend, skuteczna formacja techniczna (pogłębienie minimów o 1 tick i odwrót w górę) na tle pesymistycznych nastrojów.

Long: Nasdaq @ 3838

wtorek, 23 IX 2014 10:55 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 4035; TOTAL P/L: $9080

Nasdaq i S&P 500 od miesiąca bujają się w okolicach historycznych maksimów, widać jednak wyraźny brak zdecydowania ze strony amerykańskich byków. Wykorzystały to niedźwiedzie i mimo, że w ujęciu procentowym skala spadków jest wręcz śmieszna, to wystarczyło to by aktywować zlecenie stop-loss, które sukcesywnie podnosiłem od początku sierpnia.

Co do dalszego kierunku ruchu indeksów nie podejmuję się komentować czy prognozować.  Niedźwiedziom marzy się choćby 10% korekta, której na Nasdaq nie widzieliśmy od prawie 2 lat (XI 2012). Jednak fakt, że coś nie miało miejsca przez dłuższy czas, nie zwiększa prawdopodobieństwa, że wkrótce to nastąpi. Podobnie jak seria czerwonych pól na ruletce nie zwiększa szansy, że następnym razem kulka zatrzyma się na czarnym.

Trwająca od ponad 5 lat hossa wielokrotnie zastawiała pułapki zarówno na niedźwiedzie jak i ‚słabe ręce’ po długiej stronie rynku. Indeksy zaliczały ~5% przeceny składniając inwestorów do zamykania długich / otwierania krótkich pozycji, po czym błyskawicznie wychodziły na nowe szczyty, mimo napięć geopolitycznych i wszechobecnych komentarzy o bańce monetarnej czy przewartościowaniu akcji. Oczywiście kiedyś to się skończy ale konia z rzędem temu, kto przewidzi odwrócenie trendu.

Ja z pewnością nie będę próbował tego antycypować i pozostaję poza rynkiem z otwartym umysłem – jest równie prawdopodobne, że zajmę krótką lub długą pozycję. W międzyczasie dopisuję do wyników portfela rekordową transakcję roku z zyskiem $9080!


piątek, 19 IX 2014 20:00 – rolowanie pozycji, podniesienie stop-loss’a: 4035

Przez ostatnie 2 tygodnie nie wiele się działo na amerykańskich indeksach stąd i brak aktualizacji niniejszego wpisu. We wtorek Nasdaq zbliżył się do stop-lossa ale zawrócił 11 punktów nad nim. Minęły 3 dni i znowu jesteśmy blisko rekordowych poziomów, jednak wszystko dzieje się w przedziale 3% więc tak naprawdę nie ma się czym ekscytować.

Dziś ostatni dzień notowania kontraktów wrześniowych i czas najwyższy przesiąść się na nową serię, notowaną o 7 punktów niżej od poprzedniej. Stop-loss dla nowego kontraktu idzie w górę do 4035.


środa, 3 IX 2014 16:00 – 1/2 pozycji zamknięta @ 4090; P/L: $5040

Zgodnie z porannym przeczuciem rynek zawrócił w dół po euforycznym wyskoku i wykonało się pierwsze zlecenie stop-loss zamykając 1 kontrakt z zyskiem $5040. Drugi kontrakt pozostaje otwarty ze stop-loss’em na poziomie 4000.


środa, 3 IX 2014 10:15 – podniesienie stop-loss’a: 4000 / 4090

2014-09-03-nasdaqAgencje donoszą o porozumieniu Putin-Poroszenko w sprawie zawieszenia broni. Ile w tym prawdy i co z tego wyjdzie – ciężko przewidzieć, tymczasem rynki reagują optymistycznie. Umacnia się złoty, rosną indeksy. Nasdaq 100 dociera do 4110.

I tu czas na nieco przewrotne pytanie – skoro wielokrotnie w tym roku otwierałem długie pozycje na mini-korektach wywołanych przez eskalację konfliktu na wschodzie, to czy ten wybuch optymizmu nie jest okazją do realizacji zysków? Doświadczenie pokazuje, że tak. Papierowy zysk na poziomie $10880 także prosi się o realizację.

Jednak zamiast sprzedawać postanowiłem po prostu podnieść stop-loss’y. Rynek jest wyjątkowo silny w ostatnich tygodniach i mimo (a może właśnie dlatego), że coraz bardziej przypomina hiperbolę, może jest w stanie jeszcze urosnąć? Pierwszy, bardziej agresywny, ustawiam pod dzisiejszym minimum na 4090. Drugi, bardziej konserwatywny, podnoszę na okrągły poziom 4000. Gwarantowany zysk z pozycji przy tak ustawionych stop-loss’ach to $8280 – rekordowa transakcja w tym roku !! ;))

Z tej okazji maksyma legendarnego Jesse Livermore, która z pewnością mi pomogła: It never was my thinking that made the big money for me. It always was my sitting. Got that? My sitting tight!


piątek, 29 VIII 2014 22:00 – podniesienie stop-loss’a: 3990 / 4054

2014-08-29-nasdaqWrzesień rozpocznę ze stop-loss’ami na nieco wyższych poziomach – 3990 i 4054.

Gwarantują one zysk w wysokości $7360.

Komentarz odnośnie zachowania pozycji, indeksów i wydarzeń z dwóch ostatnich dni w tym wpisie na stronie głównej.

.

.


poniedziałek, 25 VIII 2014 8:00 – podniesienie stop-loss’a: 3980 / 4045

2014-08-25-nasdaqKolejna sesja, kolejne maksima. 4072 – to poziom kontraktów na Nasdaq 100, który widzę na ekranie po włączeniu komputera w poniedziałek rano. Nasdaq zalicza najwyższe poziomy od 14 lat, S&P 500 poprawia kolejne rekordy wszechczasów, szykując się do ataku na symboliczny poziom 2000.

Wykres indeksu nowych technologii coraz bardziej przypomina hiperbolę. Z jednej strony widzę tu klasyczny short squeeze, czyli wymuszone zamykanie krótkich pozycji, z drugiej zaś, ‚wskakiwanie do odjeżdżającego pociągu’. Pozostający poza rynkiem sceptycy, którzy od 2 lat czekają na 10% korektę, stracili cierpliwość i postanowili w końcu dołączyć do rynku byka. W przypadku zarządzających aktywami taką decyzję często podejmują za nich klienci, grożąc wycofaniem środków z niedoinwestowanych funduszy. Paniczne kupno i hiperbola na wykresie często zwiastują rychły koniec wzrostów, tym niemniej ostatnia fala wzrostowa może być bardzo dynamiczna i wynieść indeksy znacznie wyżej.

Całe szczęście wróżenie z fusów (a nawet z wykresu;) i próba przewidzenia przyszłych wydarzeń to nie jest zadanie dla tradera. Moją rolą jest takie zarządzanie pozycją by z jednej strony pozwolić zyskom rosnąć a z drugiej strony skonwertować jak najwięcej papierowych zysków w realne dolary dopisane do salda rachunku. Czas zatem podnieść stop-loss’y.

Tym razem ustawiam SL na dwóch różnych poziomach. Pierwszy, dość agresywny, pod minimum dzisiejszego handlu overnight: 4045. Drugi, bardziej konserwatywny, na poziomie 3980. Tym samym gwarantowany zysk z pozycji to $6960. Więcej…

Tygodnie 35 – 38

Przez ostatnie 4 tygodnie wogóle nie handlowałem a i zmienność na rynku akcji amerykańskich była tak niewielka, że nie było o czym pisać, stąd też brak aktualizacji w bilansie tygodniowym. Długa pozycja na Nasdaq, a właściwie jej połowa, utrzymała się nad stop-loss’em więc daję jej szansę by jeszcze pokazała na co ją stać. Zmieniam jedynie serię kontraktów terminowych NQ z wrześniowej na grudniową.

O ile trend na głównych indeksach w Nowym Jorku przyprawia o senność to okazję do niezłego zarobku dał niewątpliwie amerykański dolar, umacniając się praktycznie do każdej waluty a także do srebra i złota. Niestety pokpiłem sprawę na całej linii i przespałem tę okazję – cóż, wakacje kosztują :) Może jeszcze pojawi się okazja podłączenia pod ten trend.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 1x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 4090, P/L: $5040] ***
♦ long 1x NQ'DEC'14
[open: 3832, close: 4092, P/L: $5200]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]
*** - zaknięta połówka tej pozycji, zostanie zaksięgowana po zamknięciu całości

Tydzień 34 – bilans

Od poprzedniego tygodnia niewiele się na rynkach zmieniło. Giełdy w USA kontynuują rajd w górę a moja długa pozycja w kontraktach na Nasdaq powiększyła open profit do $8560. Przy obecnym poziomie stop-loss – 3946 – gwarantowany zysk to jedynie $4320 – prawie 1/2 papierowego zysku wyparuje jeśli rynek zawróci na południe. Dlatego na początku nadchodzącego tygodnia podniosę SL, choć jeszcze nie wiem na jaki poziom, ale na pewno poinformuję o tym w wątku pozycji.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 4052, P/L: $8560]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 33 – bilans

Długa pozycja w kontraktach na Nasdaq spisuje się znakomicie, wykazując open profit w wysokości $5840. Piątkowe wahania o mały włos aktywowałyby zlecenie stop-loss ale udany kontratak byków uratował sytuację i przyszły tydzień rozpoczniemy w blokach startowych do rajdu nad poziom 4000.

Wczorajsza sesja była na tyle ciekawa, że doczekała się szerszego komentarza na stronie głównej, we wpisie 3 lekcje z sesji na Wall Street, polecam zwłaszcza punkt #3.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $121.080
Zamknięte pozycje:
==
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 3984, P/L: $5840]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 32 – bilans

Bombardowane negatywnymi wiadomościami ze świata geopolityki rynki nie mogły znaleźć w tym tygodniu kierunku i delikatnie osuwały się pod własnym ciężarem. Na wykresie dziennym świece spadkowe przeplatały się ze wzrostowymi. Dopiero w piątek byki przeprowadziły zdecydowaną kontrę, na którą udało mi się załapać, po wcześniejszym falstarcie. $1760 papierowego zysku poprawiło mi humor po stracie $1515 na usd/jpy.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $123.120
Zamknięte pozycje:
♦ long $160.000 usd/jpy
[open: 102.94, close: 102, P/L: -$1515]
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3854, close: 3841, P/L: -$525]
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3838, close: 3882, P/L: $1760]
Wartość końcowa portfela: $121.080 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Long: Nasdaq @ 3851

update: 2 godziny później postanowiłem wrócić do tej pozycji – kupiłem 2 kontrakty po 3838 (wpis dla tej transakcji znajduje się tutaj)


piątek, 8 VIII 2014 8:35 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3841; P/L: -$525 

Mając dobry risk/reward czasami dostaje się ‚reward’ a czasami ‚risk’. Statystycznie, nawet wygrywający trader, częściej zanotuje w takiej sytuacji stratę. Tym razem dostaję końcem kija z napisem risk, księguję stratę -$525, wycieram krew z nosa, oczyszczam umysł i wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym.


czwartek, 7 VIII 2014 22:35 – powiększenie długiej pozycji: 1x NQ’SEP’14 @ 3856; łączna pozycja: 2x NQ’SEP’14 @ 3854 ; stop-loss: 3841

Przeczytałem poniższy komentarz… i dałem się przekonac ;) Mówię całkiem serio. Wygląda to na fajny trade z dobrym risk/reward. A jeśli dobrze się czuję z daną pozycją to muszę zadać sobie pytanie – dlaczego kupiłem tylko jeden kontrakt ?! Podwajam pozycję mimo, że rynek ucieka do góry w handlu posesyjnym – kupuję kontrakt NQ’SEP’14 po 3856. Średnia cena tej pozycji to ~3854 co przy stop-lossie na poziomie 3841 daje potencjalną stratę w wysokości $520. Bywało gorzej.


czwartek, 7 VIII 2014 21:45 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’SEP’14 @ 3851; stop-loss: 3841

Otwieram długą pozycję w Nasdaq. Rynek jest w krótkoterminowym trendzie spadkowym i może to wyglądać jak łapanie spadającego noża, ja widzę tu jednak dużą siłę indeksu technologicznego i znakomity risk/reward.

Po pierwsze, długoterminowy trend to ciągle rynek byka. Dotychczas każda korekta kończyła się spadkiem o kilka procent po czym rynek ruszał w górę ku nowym maksimom. Ku rozpaczy niedźwiedzi, tych, którym odjechał pociąg i chcą kupić na większej przecenie oraz tych, którzy twierdzą, że na większą korektę już najwyższy czas. O tym jak długo rynek może rosnąć bez korekty przeczytajcie tutaj (akapit ‚głębsza korekta się należy’).

Po drugie, Nasdaq jest zdecydowanie najsilniejszy z zachodnich indeksów – niemiecki DAX spadł już ponad 10%, S&P 500 około 4,5% podczas gdy Nasdaq 100 zalicza przecenę o skromne 3,5%.

Po trzecie, jedna z moich ulubionych formacji, którą prezentuję na screenshocie wykresu 30-minutowego. Rynek dociera do minimów ruchu spadkowego, przebija je w najmniejszym możliwym stopniu, aktywuje stopy weak-money ew. otwiera krótkie pozycje niedźwiedzi i zawraca w górę. Innymi słowy wielu uczestników rynku znajduje się po złej stronie rynku, niejako na spalonym – jeśli zostaną zmuszeni do short cover (zamykania krótkich pozycji) przez dynamiczną kontrę ze strony byków, ich popyt może mocno podbić wartość indeksu.

Oczywiście rynek nie pokazał jeszcze nic wielkiego, odbił się raptem na kilka punktów. W każdej chwili może zawrócić i ośmieszyc powyższy wywód. Albo Putin zrobi w nocy coś głupiego i rynki się przestraszą. Ale nie w tym rzecz, bo tego nie da się kontrolować. Taką pozycję otwieram ze względu na korzystne risk/reward. Jeśli aktywuje się mój-stop loss, stracę około $200. A jeśli rynek wyszedłby na nowe szczyty mój zysk to blisko $3000.

2014-08-07-nasdaq

Long: usd/jpy @ 102.94

środa, 6 VIII 2014 18:15 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 102; P/L: -$1515

Pozycja zamknęła się stop-loss’em i zmniejszyła saldo mojego rachunku o $1515. Nie rozegrałem tego najlepiej – usd/jpy znajduje się w półrocznej (albo nawet rocznej, zależy jak kto interpretuje wykres) konsolidacji. I o ile sama próba kupna wybicia być może nie była błędem, to rozmiar pozycji mógł być zdecydowanie mniejszy, wszak w miarę rozwoju trendu mógłbym bez problemu ją powiększyć.

Po drugie, gdy tylko zająłem pozycję usd/jpy ruszył na południe co było czytelnym znakiem, że wpadłem w pułapkę i straty mogłem ciąć dużo szybciej, podnosząc stop’a np. pod piątkowe minimum na 102.33 czy też pod wczorajsze minimum na 102.46 co zaoszczędziłoby mi odpowiednio $528 i $736. No cóż, lekcja odrobiona, straty zaksięgowane, umysł wyczyszczony – gramy dalej.


piątek, 1 VIII 2014 08:35 – long $160.000 usd/jpy @ 102.94; stop-loss: 102

Zainteresowała mnie dywergencja na parze usd/jpy z innymi ‚risk-assets’. Najpierw, w środę 30go lipca, rosły zarówno giełdy w USA jak i japoński Nikkei, do góry poszedł też dolar w relacji do jena – z tym, że ten ostatni zanotował najsilniejszą zwyżkę od kilku miesięcy. Była to pierwsza oznaka siły usd/jpy.

Następnie, w czwartek 31go lipca, indeksy na Wall Street zaliczyły mocny spadek, ciągnąc za sobą Nikkei ale już nie usd/jpy, który zazwyczaj w takich przypadkach podążał w ślad ‚risk-assets’. Ewidentna dywergencja i drugi pokaz siły.

Wreszcie, piątkowy poranek 1go sierpnia, (chwilowe?) zatrzymanie przeceny na głównych parkietach a na usd/jpy zielona świeczka i ruch w kierunku poziomu 103.

Najwyższy czas przekonać się, czy za siłą z ostatnich 3 dni kryje się coś więcej i postawić prawdziwe pieniądze. Otwieram długą pozycję na poziomie 102.94, stop-loss ustawiam poniżej środowego wybicia na 102. Ponieważ maksymalna strata to ‚tylko’ 94 pipsy dlatego zaczynam od całkiem sporej pozycji – $160k.

2014-08-01-usd-jpy

 

Tydzień 31 – bilans

Pod koniec maja określiłem hossę na Wall Street mianem anemicznej. I chyba coś jest w tym stwierdzeniu, gdyż 2 dni spadków i przecena raptem o 2-3% niweluje 2 miesiące byczych zysków. Tym bardziej cieszy fakt, że udało mi się jeszcze ugrać co nieco po długiej stronie rynku. Ale to był zeszły tydzień…

A ten? Z pewnością nie był dobry dla byków i cieszę się, że nie rozpocząłem go z długą pozycją. Natomiast na grę po krótkiej stronie rynku jest zdedydowanie zbyt wcześnie. Rynek znalazł się na rozdrożu i nie sposób przewidzieć czy nastąpi szybki powrót do hossy czy pogłębienie korekty. W tej niewiedzy nie ma nic złego i lepiej odpocząć nieco od handlu, stanąć nieco dalej i przyjrzeć się z szerszej perspektywy, niż próbować antycypować kierunek dalszego ruchu i narażać się na wykonanie naszych stop-loss’ów podczas przypadkowych podrygów wykresu.

Odpoczywając od głównych indeksów Wall Street zająłem długą pozycję w parze usd/jpy, która w środę i czwartek wyróżniała się in plus na tle innych aktywów. Niestety w piątek sytuacja się pogorszyła i jedyna otwarta pozycja kończy tydzień pod kreską, jednak stop-loss na poziomie 102 uchroni mnie przed zbyt dotkliwymi stratami.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $123.120
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long $160.000 usd/jpy
[open: 102.94, close: 102.59, P/L: -$560]
Wartość końcowa portfela: $123.120 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 30 – bilans

Otwarta pod koniec ubiegłego tygodnia długa pozycja w kontraktach na Nasdaq zamknęła się z przyjemnym zyskiem $2960 a wartość portfela podskoczyła do rekordowych $123k – a wszystko to podczas krótkich wakacji, bez dotykania klawiatury.

Byków na Wall Street nic nie jest w stanie zatrzymać i po raz kolejny okazało się, że dramatyczne wydarzenia, takie jak zestrzelenie MH-17 czy eskalacja konfliktu w Strefie Gazy nie są w stanie zagrozić trendowi. Wręcz przeciwnie, jak pokazała moja transakcja, są okazją do kupna. Czas najwyższy zaktualizować opinię ze strony głównej jakoby hossa na Wall Street była anemiczna. Wykres bowiem znowu przypomina hiperbolę a okrągłe rekordy (S&P 500: 2000, Nasdaq 100: 4000) są w zasięgu ręki.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $120.160
Zamknięte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3894, close: 3968, P/L: $2960]
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $123.120 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Long: Nasdaq @ 3894

niedziela, 27 VII 2014 22:45 – pozycja zamknięta @ 3968; P/L: $2960

Tydzień  temu wyjeżdżałem na krótkie wakacje i chcąc oderwać się od rynków ustawiłem dla pozycji zlecenie typu OCA – one cancels another (stop-loss: 3894 , take-profit: 3968) co miało zaowocować albo wyjściem na zero albo zyskiem $2960. Po chwili słabości w poniedziałek rynek kontynuował ruch w górę aż do poziomu 3991, uruchamiając po drodze moje zlecenie take profit. Super! Jest to jednocześnie kolejna lekcja, że rozpędzonych byków nie są w stanie zatrzymać żadne zaburzenia zewnętrzne czy ryzyko geopolityczne.


piątek, 18 VII 2014 22:50 – komentarz filozoficzny

Dostałem przed chwilą ciekawego maila, od czytelnika poruszonego losem lotu MH17, który sprowadza się do jednego pytania: Czy nie mam problemu z zarabianiem na tragedii, z kupowaniem akcji przecenionych przez tragiczne wydarzenie?

Rynkowe powiedzenie głosi kupuj gdy leje się krew i znakomicie sprawdza się w praktyce, o ile dobrze pamiętam, na blogu kilka razy otwierałem pozycję właśnie na skutek dramatycznych wydarzeń o charakterze pozarynkowym, powodujących przecenę tzw. risk assets. Na pierwszy rzut oka powyższa zasada to cyniczna maksyma dla bezdusznych wilków z Wall Street.

Jeśli jednak zastanowić się przez chwilę, jej wydźwięk jest zupełnie odmienny. Kupując gdy leje się krew w rzeczywistości obstawiamy pozytywny scenariusz, liczymy na pokój i spokój, zakładając, że najgorsze już za nami i że może być tylko lepiej. Zajmując długą pozycję w kontraktach na Nasdaq liczę, że sytuacja na Ukrainie oraz na Bliskim Wschodzie znacząco się poprawi a przynajmniej nie pogorszy.

Gdybym miał krótką pozycję w risk assets (albo długą na rynku ropy, złota czy obligacji) sytuacja mogłaby wyglądać nieco inaczej – wtedy spektakularne nieszczęścia takie jak tragedia MH17 czy eskalacja na granicy izrealsko-palestyńskiej, generowałyby zyski dla moich pozycji i mógłbym się z tym czuć nieswojo. Z drugiej strony taka krótka pozycja mogłaby być traktowana nie jako okazja do zarobku lecz po prostu jako ubezpieczenie – zabezpieczenie siebie i swojej rodziny przed wybrykami szaleńców/dyktatorów tego świata.

Podsumowując: Oglądając w trakcie sesji BBC/CNN/CNBC/Bloomberga itp. wolałbym oglądać co innego niż to co widzieliśmy wczoraj ale z drugiej strony staram się zachować zdrowy rozsądek – nie mam wpływu na światowe dramaty a na wydarzenia rynkowe, zajmując się tradingiem zawodowo, reagować muszę.


piątek, 18 VII 2014 22:00 – ustawiam zlecenia typu OCA – one cancels another; stop-loss: 3894 <-> take-profit: 3968

Nie wiem czy to przez uciekające w popłochu krótkie pozycje czy też byki rozjuszone wizją nowych rekordów, fakty są takie, że rynek pokazał dziś siłę. Po wczorajszej emocjonalnej przecenie nie został nawet ślad a Nasdaq 100 znalazł się o włos (0,2%) od nowych maksimów. Przyznam, że jestem w lekkim szoku (choć jest to miły szok z papierowym zyskiem $1480)…

Co ważne, jeśli ja jestem w szoku mając zarabiającą długą pozycję to w jeszcze większym szoku są Ci, którzy wczoraj sprzedawali lub wręcz otwierali krótkie pozycje. A to oznacza, że w poniedziałek jest duża szansa na ‚short squeeze’ i nowe rekordy na indeksach. Normalnie w takiej sytuacji dodałbym jeszcze jeden kontrakt do swojej pozycji.

Nie zrobię tego z prozaicznego powodu – w planach mam tygodniowe wakacje i nie zamierzam ich zaczynać z dużą pozycją i małym marginesem na błąd (stop-lossa). Właściwie to nie specjalnie mam ochotę śledzić rynki więc ustawię w Interactive Brokers zlecenia typu OCA – one cancels another. Z jednej strony zlecenie stop-loss na poziomie 3894, gwarantujące, że na tej transakcji nie stracę. Z drugiej strony zlecenie take-profit na poziomie 3968 może zaowocować zyskiem w wysokości $2960. Czyli $0 albo $2960, wóz albo przewóz, zależnie gdzie najpierw dotrze indeks. Oba poziomy oddalone są o niecały procent (37pkt.) od piątkowego zamknięcia (3931) ale skoro trend jest po mojej stronie to risk/reward wygląda nieźle. Tak czy inaczej nic już ode mnie nie zależy więc wykresy nie będą mi się śniły po nocy i trochę odpocznę od rynków.


piątek, 18 VII 2014 16:25 – otwarcie długiej pozycji: 2x NQ’SEP’14 @ 3894; stop-loss: 3854

Wczorajsze tragiczne wydarzenia – zestrzelenie malezyjskiego 777 nad Ukrainą oraz wkroczenie izrealskich wojsk do Strefy Gazy – wywołały na rynkach falę niepokoju. Przecenie uległy wszystkie ryzykowne aktywa, rosła cena ropy i złota, indeks VIX, zwany indexem strachu, podskoczył o ponad 30%. RSX, który tydzień temu zamknąłem z solidnym zyskiem po 26.55 tracił ponad 6% i zanurkował do 24.33 – dobrze trzymać się stop-lossów!

Tymczasem dziś od rana trwa odreagowanie – inwestorzy zdali sobie sprawę, że panika jakiej ulegli była nie na miejscu a koniec świata nie nastąpi tak prędko, jak się to wczoraj mogło wydawać. Najmocniej zachowuje się Nasdaq – około północy zszedł kilka punktów poniżej wczorajszych minimów, odpalił stop-lossy tzw. weak money i ruszył odrabiać straty. Już kilka razy podczas tej hossy przerabialiśmy ten scenariusz więc i tym razem spróbuję – kupuję 2 kontrakty po 3894, stop-loss’a ustawiam na 3854 i liczę, że rynek nie będzie testował tego poziomu i skieruje się ku nowym szczytom.

I jeszcze jedno. Zdaję sobie sprawę, że hossa na Wall Street trwa od wielu lat, wyceny mierzone takimi parametrami jak P/E sugerują, że jesteśmy bliżej szczytu niż dołka a 10% korekty nie widzieliśmy od wielu, wielu miesięcy. Sęk w tym, że ja spekuluję, nie inwestuję, przewartościowane spółki zawsze mogą być bardziej przewartościowane ale przede wszystkim mój horyzont czasowy dla tej transakcji jest bardzo krótki. Innymi słowy nie twierdzę, że amerykańskie spółki są atrakcyjne ani nie liczę na kontynuację rajdu w górę przez kolejne miesiące. Próbuję natomiast wykorzystać dwa krótkoterminowe zjawiska:

1. Po wczorajszej przecenie bardzo wielu inwestorów ma krótkie pozycje, które muszą czym prędzej zamykać w obliczu rosnących indeksów i uspokajania się nastrojów.

2. Jeżeli tyle strachu ile wczoraj przetoczyło się przez rynki nie jest w stanie przecenić (rzekomo bardzo wykupionych i przewartościowanych) indeksów na Wall Street bardziej niż o 1%, a już następnego ranka byki ruszają do kontrataku, tzn. że hossa (póki co) ma się dobrze i z pewnością da się jeszcze trochę zarobić po długiej stronie rynku.

Tydzień 29 – bilans

Dramatyczne wydarzenia z czwartku i piątkowe odreagowanie umożliwiły mi zajęcie rokującej, długiej pozycji w kontraktach na Nasdaq 100.

Jednocześnie rosyjski etf RSX, który zamknąłem tydzień temu (po $26.55) i co do którego żywiłem obawy, że zbyt szybko podniosłem poziom stop-loss, znalazł się wczoraj na poziomie $24.33.

Wniosek? Stop-loss musi być! Może być postawiony bliżej, może być ustawiony dalej, może być wbity jako zlecenie do platformy a może być to ‚stop mentalny’ jeśli nie spuszczamy notowań z oka, ale jakaś strategia wyjścia z pozycji zawsze musi być. Nigdy bowiem nie wiadomo co strzeli do głowy Putinowi, Hamasowi, Kim-Jong-Unowi albo czy tsunami nie uderzy w Japonię albo trzęsienie ziemi w Kalifornię.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $120.160
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long 2x NQ'SEP'14
[open: 3894, close: 3931, P/L: $1480]
Wartość końcowa portfela: $120.160 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 28 – bilans

Zakończyła się moja przygoda z giełdą w Moskwie. Otwarta z głupia frant pozycja w etf-ie RSX spędziła w moim portfelu blisko 2 miesiące co jest rekordowym wynikiem w tym roku. Zysk w wysokości $2400 jest dobry na otarcie łez, po tym jak przegapiłem wzrostową falę na Wall Street.

Wreszcie, po prawie 3 miesiącach, drgnał wykres wartości portfela – zysk z zamkniętych pozycji przekroczył $20k.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
♦ long 1600x RSX
[open: 25.05, close: 26.55, P/L: $2400]
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $120.160 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Long: RSX (etf giełdy w Moskwie) @ 24.15

czwartek, 10 VII 2014 15:40 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 26.55

Przez ponad miesiąc pozycja leżała zapomniana w zakarmku portfela i powoli zarabiała a gdy tylko podniosłem stop-loss’a RSX zanurkował 2% i go odpalił. No nic, napisałem, że nie będę płakał… na pocieszenie księguję zysk: $2400.


środa, 9 VII 2014 17:00 – podniesienie poziomu stop-loss’a do: 26.55

Egzotyczna pozycja w RSX, otworzona ‚z braku laku’ niespodziewanie zasiedziała się w portfelu na blisko 2 miesiące i wygenerowała przyzwoity papierowy zysk. Czas zabezpieczyć przynajmniej jego część – podnosząc stop-loss’a  do 26.55 zagwarantowałem sobie $1,5 zysku na jednej jednostce – przy 1600 jednostkach daje to min. $2400.

Warto zaznaczyć, że oryginalny powód otwarcia pozycji jest już właściwie nieaktualny. Konflikt rosyjsko-ukraiński zszedł na dalsze strony gazet, nie budzi niepokoju inwestorów, na moskiewskim rynku nastąpiło odbicie ponad poziom sprzed początku kryzysu. Sprawdziło się to co napisałem 16 V na dole tego wpisu – na przecenie, strachu i sankcjach stracili tylko drobni inwestorzy, którzy w panice wyprzedawali rosyjskie fundusze. Za to rekiny rosyjskiego parkietu mają się nieźle, zapewne lepiej niż przed interwencją na Krymie.

Tym samym dalsze utrzymywanie długiej pozycji byłoby grą nie na odreagowanie lecz na trwalszy wzrost i rozwój rosyjskiej gospodarki. A w to ani specjalnie nie wierzę ani się specjalnie na tym nie znam. Krótko mówiąc nie mam fundamentalnych powodów by być long w RSX, po prostu pozwalam rosnąć zyskom a jeżeli rynek wyrzuci mnie z gry na poziomie 26.55 to nie będę płakał po tej pozycji i zadowolę się zyskiem $2400.


wtorek, 3 VI 2014 22:00 – powiększenie długiej pozycji: 700x RSX @ 25.59; stop-loss: 24.70; łączna pozycja: 1600x RSX @ 25.05 

RSX kończy dzień w pobliżu maksimów dwutygodniowej konsolidacji (24.70 – 25.70) i zachowuje się jakby miał ochotę kontynuować ruch w górę. Powiększam pozycję do 1600 jednostek, stopa podnoszę pod minimum konsolidacji – 24.70 – co daje mi maksymalną stratę ~ $560 i bardzo solidny risk/reward.


środa, 28 V 2014 15:05 – powiększenie długiej pozycji400x RSX @ 25.25; stop-loss: 23.60; łączna pozycja: 900x RSX @ 24.64

Pozycja zachowuje się prawidłowo, rosyjski rynek ciągle jest bardzo silny. Korzystam z niewielkiej korekty i powrotu notowań w okolice średniej 10-dniowej i powiększam pozycję w etf-ie RSX do 900 jednostek. Nowy poziom stop-loss to 23.60.


piątek, 16 V 2014 15:45 – otwarcie długiej pozycji: 500x RSX @ 24.15; stop-loss: 22

Kolejne rynki zachodnie popadają w letarg a la Wig20. S&P 500 oraz Nasdaq wykazywały na początku roku niezłą dynamikę i dały ładnie zarobić, jednak obecnie niedźwiedź wziął byka za rogi i nie sposób przewidzieć wyniku tej przepychanki. Kilka dni temu S&P 500 oraz Dow 30 zaliczyły nowe szczyty ale sędzia odgwizdał spalony i niedźwiedzie rozpoczynają leniwie od własnej bramki.

Z braku laku, zarobku muszę szukać gdzie indziej. Wybór padł na RSX, czyli notowany na NYSE etf akcji rosyjskich. „Kupuj gdy leje się krew” – głosi przysłowie – więc kupuję, chociaż rozmiar pozycji jest wręcz symboliczny. Moje rozumowanie w tej transakcji jest następujące:

Wyceny na moskiewskiej giełdzie nie były z początkiem roku wysokie, mimo to spadły kilkanaście procent gdy rozpoczął się kryzys krymski. Od tego czasu sytuacja na wschodzie Ukrainy drastycznie się pogorszyła, jednak rynek w Moskwie nie tylko nie chce dalej spadać, ale wręcz odrobił straty poniesione na początku marca. Daje to szanse, że konflikt został przez rynek zdyskontowany.

Z drugiej strony postawa Europy wobec Putina budzi uśmiech politowania. Nałożono takie sankcje, by przypadkiem nikomu nie zaszkodziły. Rosyjscy oligarchowie dalej są bezpieczni w Londynie, ich pieniądze wygrzewają się na Cyprze, ex kanclerz Schroder wypił z Władimirem bruderschafta a Francja dostarczy Rosji okręty Mistral. Waszyngton postanowił się nie mieszać. Cyniczne? Zapewne. Ale wniosek z tego prosty – nikt nie ma ochoty ani na konflikt zbrojny ani ekonomiczny. A to otwiera drogę do wzrostów na giełdzie.

Może się okazać, że największymi przegranymi ukraińskiej zawieruchy będą udziałowcy polskich funduszy inwestycyjnych (subfunduszy rosyjskich), którzy (jak zwykle) sprzedali akcje na samym dnie. Ci, w których sankcje miały uderzyć najbardziej, zapewne zebrali z rynku przecenione papiery. A gdy sytuacja się uspokoi, za zarobione pieniądze kupią kolejny klub w Premier League. Ale to już moje sarkastyczne spekulacje… :P

A na poważnie – gdyby jednak Władimir okazał się szaleńcem i zrobił coś głupiego, chroni mnie stop-loss na poziomie 22.

RSX - etf akcji rosyjskich

Tygodnie 23 – 27 – bilans wakacyjny

Na skutek różnych okoliczności udałem się na niespodziewane, ponad miesięczne wakacje i blog leżał przez ten czas odłogiem za co czytelników przepraszam. W tym czasie wogóle nie handlowałem, co było miłą chwilą oddechu choć doniesienia z Wall Street o nowych rekordach pozostawiły uczucie niedosytu z powodu przegapienia ładnej fali wzrostowej.

Na osłodę pozostaje fakt, że otworzona ‚z głupia frant’ pozycja w rosyjskim etf’ie RSX nie tylko nie zamknęła się stop-loss’em ale też wygenerowała sympatyczny papierowy zysk na poziomie $3k. W przyszłym tygodniu zaktualizuję (podniosę) jej poziom stop-loss’a.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long 1600x RSX (etf akcji rosyjskich)
[open: 25.05, close: 26.96, P/L: $3056]
Wartość końcowa portfela: $117.760 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 22 – bilans

ETF ‚RSX’ zachowuje się poprawnie, tak więc w środę powiększyłem pozycję do 900 jednostek. Na GPW marazm trwa w najlepsze za to na Wall Street coś się ruszyło i główne indeksy zakończyły tydzień na nowych maksimach.

Więcej w poście: Anemiczna hossa na Wall Street

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long 900x RSX (etf akcji rosyjskich)
[open: 24.64, close: 25.10, P/L: $414]
Wartość końcowa portfela: $117.760 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 21 – bilans

ETF ‚RSX’, czyli mój moskiewski rodzynek zyskał w minionym tygodniu ponad 6%… i to by było na tyle, jeśli chodzi o dobre newsy. Pozycja w RSX jest bowiem malutka, zaś na innych rynkach jak nie widziałem trendów tak dalej ich nie widzę. Marazm trwa.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long 500x RSX (etf akcji rosyjskich)
[open: 24.15, close: 25.72, P/L: $785]
Wartość końcowa portfela: $117.760 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 20 – bilans

Marazm trwa. Dow Jones i S&P 500 wyskoczyły co prawda chwilowo na nowe szczyty ale niedźwiedzie szybko skontrowały. Na innych rynkach nie dzieje się lepiej. Szczególnie na wigu20 przyklejonym do poziomu 2400.

W tej sytuacji pokusiłem się o nieco bardziej egzotyczną, choć niewielką pozycję w akcjach rosyjskich – więcej pod tym linkiem.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ long 500x RSX (etf akcji rosyjskich)
[open: 24.15, close: 24.40, P/L: $125]
Wartość końcowa portfela: $117.760 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 19 – bilans

Bez zmian, niewiele się dzieje. Spróbowałem szczęścia z długą pozycją na Dow 30 ale transakcja zamknęła się stop-loss’em z niewielką stratą.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.760
Zamknięte pozycje:
♦ long 2x YM'JUN'14 (futures na Dow Jones 30)
[open: 16488, close: 16469, P/L: -$200]
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $117.760 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Long: Dow 30 @ 16488

czwartek, 8 V 2014 21:00 – zamknięcie pozycji @ 16469; P/L: -$200

Jak to mówią, dobrze żarło i zdechło. Dow Jones znalazł się 0,1% poniżej all-time-high po czym zawrócił na południe i aktywował moje stop-lossy. Strata $200 jak najbardziej do przełknięcia, uważam, że risk/reward w tej transakcji nie było złe.

Wracam do obserwacji rynku z nastawieniem neutralnym i co widzę to przepychanka między niedźwiedziami grasującymi na Nasdaq i bykami ciągnącymi Dow i S&P 500 ku nowym szczytom. Prędzej czy później któraś ze stron przeważy i rozpocznie się nowa fala trendu, jednak póki co obie strony prezentują wyrównaną formę.


czwartek, 8 V 2014 17:10 – podniesienie poziomu stop-loss’a do: 16469 (dzisiejsze otwarcie)


czwartek, 8 V 2014 15:35 – otwarcie długiej pozycji: 2x YM’JUN’14 @ 16488; stop-loss: 16305

Gorące spółki high-tech zaliczają kilkudziesięcioprocentowe przeceny, tymczasem szeroki rynek trzyma się całkiem mocno i nie wykazuje ochoty do głębszej przeceny, mimo zamieszania z Ukrainą, ograniczenia QE itp.

S&P 500 i Dow 30 zachowują się najlepiej i konsolidują się blisko rekordowych poziomów. Czas przetestować na co stać amerykańskie indeksy – zajmuję długą pozycję, kupując 2 kontrakty o symbolu ‚YM’ czyli futures na Dow Jones 30 – mnożnik $5, wartość nominalna jednego kontraktu to około $80.000. Stop-loss poniżej wczorajszego minimum z intencją rychłego podniesienia – nie chcę zbytnio ryzykować w tej transakcji, bo sytuacja jest daleka od klarownej (jeżeli kiedykolwiek można mówić o klarowności czy pewności na rynkach finansowych ;).

Dlaczego kontrakt YM na Dow Jones? Bo wygląda na najsilniejszy i najbliżej mu do rekordowych wartości. Mając do dyspozycji skorelowane czy wręcz bliźniacze instrumenty, staram się zawsze kupować najsilniejsze i sprzedawać najsłabsze.

Tydzień 18 – bilans

Na rynku nie dzieje się nic a przynajmniej niewiele. Dlatego zamiast dzisiejszego komentarza będzie link do wpisu sprzed tygodnia – nic się bowiem nie zmieniło. :/

Miłej majówki!

Tydzień 17 – bilans

Marazm na rynkach trwa. Wig20 jest w tej kategorii prawdziwym czempionem – przykleił się do poziomu 2400 kilka lat temu i najwyraźniej dobrze mu tam. Każdy kolejny ruch w górę lub w dół cechuje się mniejszą amplitudą. Giełdy amerykańskie są ostatnią deską ratunku dla spragnionych zmienności traderów.

Niestety na chwilę obecną nie mam pojęcia, po której stronie rynku miałbym zająć pozycję, więc pozostaję poza nim, czekając cierpliwie aż sytuacja się wyklaruje. Z jednej strony jestem nastawiony niedźwiedzio, o czym pisałem tutaj. Z drugiej strony byki przeprowadziły przyzwoity kontratak a indeks S&P 500 znalazł się rzut beretem od nowych maksimów. Nie wiem, w którą stronę wybiją się indeksy, ważne by wogóle sie ruszyły i nie przypominały wigu20 / ekg umierającego człowieka.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $117.960
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $117.960 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 16 – bilans

Czas na świąteczną przerwę – zamykam bilans tygodnia, do handlu wrócę we wtorek, 22 kwietnia.

W ostatnich tygodniach niewiele się działo na rynkach, nie potrafiłem wychwycić wyraźnego trendu, stąd brak transakcji i wpisów na blogu. Sytuacja zmieniła się tydzień temu, gdy korekta na gorących spółkach z rynku Nasdaq (głównie biotech, internet i social media) nabrała tempa i wykrystalizał się średnioterminowy trend spadkowy. Wykrycie trendu to dopiero połowa sukcesu, gdyż indeks w fali spadkowej zachowuje się jak rozjuszony byk na rodeo – silne spadki przerywane są nie mniej dynamicznymi wzrostami i bardzo łatwo o wypadnięcie z rynku, jeśli nasz stop-loss będzie w złym miejscu. Tym razem udało mi się idealnie trafić zarówno z otwarciem pozycji jak i z poziomem stop-loss’ów, który tę pozycję zamknął. Mimo, że transakcja była otwarta tylko przez 3 dni sesyjne dała zarobić $5440. Dzięki Zajączku! Portfel wdrapał się na nowy szczyt a stopa zwrotu od początku roku to blisko 18%.

Wybiegając w przyszłość, kluczowe pytanie to czy trwające od poniedziałku wzrosty to jedynie korekta w spadkach, swoista ‚pułapka na byki’ czy też początek nowej fali wzrostowej, która zaprowadzi nas na nowe historyczne maksima? O ile wykres wygląda coraz lepiej dla byków, to póki co muszę się trzymać argumentów z poniedziałkowego wpisu – zbyt wielu inwestorów twierdzi, że to ‚okazja do kupna’, ‚zdrowa korekta’, ‚przebudowa portfeli’ itp. Na razie rynek tylko postraszył byczo nastawionych inwestorów a biorąc pod uwagę wszechobecny optymizm dopiero może im upuścić nieco krwi. Dopiero gdy konsensus zmieni się z ‚akcje są tanie – to okazja do kupna’ na ‚hossa się skończyła, czas sprzedawać!’ wtedy położone będą psychologiczne podwaliny pod nową falę hossy. Z drugiej strony, w czasach kiedy każdy bank centralny drukuje na potęgę, wszystko jest możliwe i nowe szczyty jeszcze w tym miesiącu wcale mnie nie zdziwią.

Tymczasem, życzę wszystkiego najlepszego na Święta i dołączam małą lekcję od Zajączka ;)

Trader Zajączek

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
♦ short 4x NQ'JUN'14
[open: 3520, close: 3452, P/L: $5440]
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $117.960 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Short: Nasdaq @ 3581

poniedziałek, 14 IV 16:50 – pozycja zamknięta stop-loss’em @ 3475.

Średnia cena zamknięcia: 3428 + 3475 / 2 = 3452

Średnia cena otwarcia: 3520

P/L: $5440.

Kontratak byków trudno uznać za niespodziewany, tym niemniej jest na tyle silny, że kończy moją przygodę z krótką pozycją. Przynajmniej na razie bo wszystko co napisałem w tekście ‚przecena na Wall Street‚ pozostaje aktualne i jest duża szansa, że wkrótce ponownie spróbuję szczęścia po krótkiej stronie. Póki co dziękuje Nasdaq’owi za jego chojność, gdyż w tym roku dał zarobić zarówno na długich jak i krótkich pozycjach.


2014-04-14-us-100poniedziałek, 14 IV 16:05 – obniżenie poziomu stop-loss do: 3475.

Od rana za oceanem trwała mozolna wspinaczka na coraz wyższe poziomy, jednak po otwarciu na Wall Street, Nasdaq 100 oddał połowę zysków. Widoczny na załączonym wykresie lokalny szczyt to niezłe miejsce by umieścić nad nim stop-loss’a – moja pozycja zostanie zamknięta, gdy kontrakt NQ’JUN’14 przebije poziom 3475.

Tak jak napisałem we wpisie ‚przecena na Wall Street‚, wolę skonwertować papierowe zyski na gotówkę i szukać lepszego miejsca do ponownego otwarcia krótkiej pozycji, niż czekać z szerokim stop-loss’em aż ‚przypadkowy’ wyskok w górę pozbawi mnie całości ubiegłotygodniowych zysków.


poniedziałek, 14 IV 00:30 – zamknięcie 1/2 pozycji @ 3428; dla pozostałej części stop-loss obniżony do: 3500.

Początek notowań overnight przynosi spadek kursu i nowe minima na Nasdaq. Czyżby kolejne obawy o Ukrainę? Tak twierdzą media i patrząc na wykres złota, ropy, mogę się z tym zgodzić.

Wykorzystuję tę okazję by zamknąć z zyskiem połowę pozycji po cenie 3428. Jest wręcz moją regułą, że jeśli posiadam pozycję z powodów A, B i C i nagle powiększa ona swoje zyski z niespodziewanego powodu X, to jest to okazja do realizacji zysków, przynajmniej częściowej. Pisał o tym wielokrotnie legendarny Jesse Livermore w Reminiscences of Stock Operator (lektura obowiązkowa!).

Taki rozwój wydarzeń cieszy mnie o tyle, że w weekend zastanawiałem się czy nie rozgrywam tej pozycji zbyt agresywnie (4 kontrakty, dźwignia ~300%). Szczególnie jak na krótką stronę rynku, która cechuje się gwałtownymi rajdami w górę.

W portfelu zostają 2 kontrakty sprzedane na krótko – stop-loss dla tej części pozycji przesuwam nad piątkowy szczyt, czyli na poziom 3500.


2014-04-11-nasdaq-2piątek, 11 IV 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: sprzedaję na zamknięciu 1x NQ’JUN’14 @ 3440; całkowita pozycja: -4 NQ’JUN’14 @ 3520; stop-loss: 3520 (breakeven)

Po kilku solidnych zygzakach w górę i w dół, pod koniec sesji indeks Nasdaq 100 spadł na nowe minima. Ponawiam próbę powiększenia pozycji i sprzedaję na zamknięciu 1 kontrakt po 3440. Ponieważ we wpisie zrobił się mały bałagan związany z dzisiejszym daytradingiem, dlatego transakcje, które nic nie wnoszą do mojej pozycji, opisane są szarą czcionką.

Podsumowując: Moja pozycja to 4 sprzedane na krótko kontrakty na Nasdaq 100 – dwa na wczorajszym otwarciu (po 3581), jeden na wczorajszym zamknięciu (3481) i jeden na dzisiejszym zamknięciu (3440). Średnia cena to 2520 i na tym poziomie ustawiam stop-loss’a.


2014-04-11-nasdaq-1piątek, 11 IV 2014 16:30 – zamknięcie pozycji#2 stop-loss’em @ 3470; P/L: $0

Sprawy potoczyły się dość szybko – minęło 10 minut i indeks zaliczył kolejny rajd w górę o ponad 1% i pozycja#2 została zamknięta.

 

Na załączonym wykresie w skali 5-minutowej widać jak bardzo wzrosła zmienność po otwarciu sesji (pionowa linia oznacza początek handlu o 15:30).

Pozycja bazowa, czyli 3 kontrakty sprzedane na krótko wczoraj, po średniej cenie 3547 zostaje bez zmian ze stop-loss’em na poziomie breakeven – 3547.


piątek, 11 IV 2014 16:20 – obniżenie stop-loss’a dla poprzenio otwartej pozycji (pozycja#2): 3470 (breakeven)

Po otwarciu rozpoczął się festiwal zmienności. Indeks zszedł na nowe minima by chwilę potem znaleźć się prawie 1,5% wyżej, tuż pod stop-loss’em drugiej pozycji. Na szczęście zawrócił na południe i błyskawicznie spadł w okolicach minimów. Udało się utrzymać pełną pozycję składającą się z 5 kontraktów, tym niemniej czas na obniżenie stop-loss’a do poziomu breakeven – 3470.


piątek, 11 IV 2014 13:05 – powiększenie krótkiej pozycji: 2x NQ’JUN’14 @ 3470; stop-loss: 3488

2014-04-11-nasdaqW języku traderów funkcjonuje powiedzonko ‚dead cat bounce’ – podobno nawet martwy kot jest w stanie się odbić jeśli tylko zrzucić go z odpowiedniej wysokości.

Załączony wykres pokazuje zachowanie kontraktu na Nasdaq po czwartkowej przecenie – zarówno w nocy jak i dziś rano kurs konsoliduje się tuż nad minimami i nie ma siły nawet na przysłowiowy ‚dead cat bounce’. W związku z tym złożyłem zlecenie sprzedaży (stop-sell) 2 kontraktów jeśli rynek przebije się przez wczorajsze minimum na poziomie 3470. Zlecenia właśnie się wykonały. Poziom stop-loss’a dla sprzedanych przed chwilą kontraków to górna granica konsolidacji – 3488.

Pozycja, którą otworzyłem wczoraj pozostaje bez zmian – 3 kontrakty sprzedane po 3547, ze stop-loss’em na poziomie breakeven – 3547.


czwartek, 10 IV 2014 22:00 – powiększenie krótkiej pozycji: 1x NQ’JUN’14 @ 3481; średnia cena sprzedaży 3 kontraktów: 3547; stop-loss: 3547 (breakeven)

Liczyłem, że rynek nagrodzi mnie za cierpliwość ale nie przypuszczałem, że zobaczymy taką ładną wyprzedaż. Wyobrażam sobie, że Ci co kupili wczoraj akcje po komunikacie FED również są zaskoczeni. Podobnie jak Ci, którzy kupili akcje z sektora biotech, social media i inne perełki charakteryzujące się P/E od 100 do 1000 i więcej, bo było ‚tanio’ (wg. niektórych coś, co spadło w ciągu miesiąca o 30% jest tanie i stanowi okazję do kupna).

A skoro wszyscy, łącznie ze mną, są zaskoczeni takim obrotem sprawy to być może ‚najlepsze’ dopiero przed nami? Przemawiają za tym 2 fakty: primo, spadek nastąpił po byczym komunikacie FED (używając języka piłki nożnej, można by rzec, że byki zostały złapane w pułapkę ofsajdową a zanim się zorientowały, niedźwiedzie wbiły bramkę z kontry); secundo, przez całą sesję rynek spadał jak kamień w wodę i ani przez chwilę nie odbił się na więcej niż kilkanaście punktów, po czym zamknął się blisko minimów. W obliczu tych sygnałów słabości nie pozostaje mi nic innego jak zaryzykować utratę papierowych zysków i powiększyć pozycję o kolejny kontrakt.


czwartek, 10 IV 2014 15:35 – otwarcie krótkiej pozycji: 2x NQ’JUN’14 @ 3581; stop-loss: 3600

Minął prawie miesiąc odkąd zamknąłem ostatnią pozycję. Przez ten czas sytuacja na rynkach była trudna do zdefiniowania, na co ‚narzekałem’ w poście horyzont wszędzie wokół mnie. Ciekawie zaczęło się robić w ubiegły piątek, gdy Nasdaq spadł o blisko 3% a topowe spółki z tego indeksu znalazły się od 20% do 40% poniżej rekordów (zobacz bilans tygodniowy z ubiegłej niedzieli). W bilansie tygodniowym pisałem, że rozważam krótką pozycję ale wolałbym sprzedawać na wyższych poziomach po korekcyjnym rajdzie w górę.

A ponieważ ultra-gołębi FED spełnia wszystkie bycze życzenia tak więc wczoraj rynki ruszyły do góry, po tym jak FOMC po raz kolejny odsunął podwyżki stóp procentowych w nieokreśloną przyszłość. Jeszcze miesiąc temu przyłączyłbym się do kupujących, zgodnie z obowiązującym trendem i zasadą ‚don’t fight the FED’. Ale dziś zamiast długiej pozycji otwieram krótką i to podwójną. Kwadrans temu wykonało się zlecenie sell-stop na poziomie 3581 (dotychczasowe minima dnia). Stop-loss stawiam na poziomie dzisiejszego maksimum – 3600.

21:30 – update: Główne powody dla których otworzyłem pozycję krótką mimo wczorajszego rajdu i byczych wiadomości z FED:

1. To czego dowiedzieliśmy się z FED minutes nie było tak naprawdę niczym nowym i można założyć, że już wcześniej rynek zdyskontował, przynajmniej częściowo, gołębie nastawienie FOMC.

2. Po przecenie z ubiegłego tygodnia rynek złapał grunt pod nogami w poniedziałek i rósł we wtorek oraz w środę. Jednak z każdym dniem obroty malały a wczorajszemu wyskokowi do góry towarzyszyły najmniejsze obroty od tygodnia, co świadczy o słabości byków.

3. Pozycję zająłem zleceniem stop-sell, innymi słowy to rynek dał mi znać, że nie ma siły kontynuować jazdy w górę spadając pod lokalne minima.

4. Uważam, że wielu inwestorów ostro zabolała kilkudziesięcioprocentowa przecena na Facebooku, Tesli, Twitterze, Netflixie, Amazonie oraz sektorze biotech. Kto wie, może szczyty z początku roku to były ich all-time high? Ale nawet jeśli nie, to przed wznowieniem hossy potrzebna będzie konsolidacja. Ci którzy kupili na szczycie i sprzedali 20%, 30% czy 40% niżej muszą wylizać rany. Ci których nie wyrzuciło z rynku będą wykorzystywać wzrosty by zamykać pozycje. Innymi słowy, nie chce mi się wierzyć, że po tak dynamicznej przecenie wrócimy z marszu do dynamicznej hossy tylko dlatego, że FED po raz kolejny okazał się gołębi.

5. Konsensus. Przez ostatnie 2 lata każda korekta na poziomie 5% była okazją do kupna, nie dziwi więc konsensus ‚ekspertów’ i analityków, wg. których mamy świetną okazję do kupna. Być może mają rację i uchroni mnie mój stop-loss ale jeśli się mylą, po złej stronie rynku zostanie bardzo wielu inwestorów z gorącym kartoflem.

Tydzień 15 – bilans

W podsumowaniu portfela saldo pozostaje bez zmian bo liczę je uwzględniając tylko zamknięte pozycje. Natomiast nareszcie zaczęło się coś dziać – liderzy hossy z sektora biotech, social media i high-tech pociągneli w dół indeksy na Wall Street co wykorzystałem w czwartek zajmując krótką pozycją i agresywnie ją powiększając. W rezultacie na koniec tygodnia papierowy zysk osiągnął $6400.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
♦ short 4x NQ'JUN'14
[open: 3520, close: 3440, P/L: $6400, stop-loss: 3520]
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 14 – bilans

Bez zmian – od 17 dni poza rynkiem. Tak jak napisałem w tekście horyzont wszędzie wokół mnie – nie potrafię znaleźć silnego trendu na żadnym rynku.

Choć w piątek pojawiła się iskierka nadziei – Nasdaq spadł zdecyowanie i przy dużym obrocie. Indeks spadł o blisko 3% i znajduje się 5,5% poniżej tegorocznego szczytu. Liczby te nie oddają jednak sytuacji na rynku. Na co warto bowiem zwrócić uwagę to znacząca przecene dotychczasowych liderów hossy: Facebook (FB) – 22% poniżej szczytu z marca, Tesla (TSLA) -19%, Netflix (NFLX) -27%, Amazon (AMZN) – 21%, Twitter -43%.

Widać wyraźnie, że coś większego dzieje się na rynku. Czy to koniec hossy i zmiana trendu na spadkowy? Być może. Najlepiej sprawdzić organoleptycznie i otworzyć krótką pozycję. Mam jednak wątpliwości czy sprzedaż kontraktów już teraz to najlepszy pomysł…

O ile bowiem w trendzie wzrostowym nie mam problemu z kupnem na zamknięciu instrumentów, które dynamicznie drożeją to podczas gry na spadki jestem ostrożniejszy – nawet w jasno zdefiniowanym trendzie spadkowym pojawiają się dynamiczne rajdy w góry, głównie na skutek tzw. short squeeze. A co dopiero teraz, gdy trend spadkowy jest tylko hipotezą – zawsze znajdą się dumb money, dla których jest to ‚buying opportunity’ (każdy ‚expert’, którego mam (nie)przyjemność słuchać na CNBC mówi ‚buy the dips’ – kupuj na korektach). Inwestorzy tego typu nie zastanawiają się, że hossa na Facebooku mogła się skończyć i że z obecnych $56 może spaść np. do $28. Wg. nich to świetna okazja, no bo skoro niedawno był po $72…

Tak więc póki co wstrzymuję się z krótką pozycją, czekam na odbicie w górę i obserwuję rozwój wydarzeń.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]

Tydzień 13 – bilans

Od 10 dni jestem poza rynkiem. Nie widzę na chwilę obecną żadnego wyraźnie zdefiniowanego trendu dlatego postanowiłem cierpliwie czekać na zakończenie marazmu i zdecydowany ruch w górę lub w dół na jakiejkolwiek klasie aktywów.

Tutaj artykuł o panującym obecnie beztrendziu.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]