Archive for portfel-2015

Timing is everything

7-go sierpnia wybierałem się na wakacje. Plan zakładał oderwanie się od komputera i niesprawdzanie notowań. Jednocześnie przeczuwałem nadchodzące przesilenie na rynku – amerykańskie indeksy straciły impet, szerokość rynku drastycznie się zmniejszyła a chiński smok dostał zadyszki.

Uznałem, że dobrym pomysłem przed wyjazdem będzie otwarcie krótkiej pozycji, poprzez kupno opcji PUT na QQQ (etf odzwierciedlający zachowanie Nasdaq). Używając opcji nie musiałem się martwić o poziom stop-loss’a i możliwość wyrzucenia z rynku, gdybym ustawił go zbyt blisko. Kupiłem 50 opcji po $8 za sztukę, wydając łącznie $400. Koszt był niewielki bo opcje były out-of-the-money – przy kursie QQQ na poziomie ~112, cena wykonania wynosiła 102. Potrzebowałem spadku o 10% lub więcej by cokolwiek zarobić. Więcej…

Amazing trade

Czy spółka, która urosła o 1000% od dołka z 2008, około 10.000% w przeciągu ostatnich 14 lat i 15%… w ciągu ostatniego kwadransa może być świetną okazją do kupna? Może, jeśli tą firmą jest Amazon, wart ponad $250mld gigant e-handlu znany m. in. z tego, że mimo kosmicznych przychodów nie jest w stanie wygenerować zysków. Więcej…

Krok do przodu, krok do tyłu

2015-05-30-logoKurczowe trzymanie się planu by opisywać tylko najciekawsze i najbardziej zyskowne transakcje zaowocowało… brakiem wpisów przez ostatnie 4 miesiące. O ile 2015 rozpocząłem z przytupem o tyle późniejszy handel był zupełnie niespektakularny – krok do przodu, krok do tyłu, stop-loss z niewielkim zyskiem, stop-loss z niewielką stratą – krótko mówiąc mielenie prowizji dla brokerów :)

Fakt, że indeksy na Wall Street straciły dużo ze swej dynamiki i zaczęły zygzakować jest pewnym usprawiedliwieniem, lecz nie pocieszeniem. O giełdzie w Warszawie nawet nie wspomnę bo tu marazm jak się patrzy – WIG20 kolejny rok ‚pilnuje’ poziomu 2400. Oczywiście było sporo okazji w sektorze mniejszych spółek ale żadnej większej fali na walorach z mWIG40 czy sWIG80 nie udało mi się złapać. Na rynkach globalnych furorę robią Chińczycy, jednak nie udało mi się wskoczyć do tego pociągu i (nie bez wahania) postanowiłem ten rynek odpuścić.

Podwojenie portfela w 20 minut a potem 4 miesiące płaskiej equity line to cenna lekcja, pokazująca jak trudno znaleźć edge na parkiecie, a może raczej – ciężko znajdować go regularnie. W dyskusji o efektywności rynków prawda leży pośrodku – co jakiś czas pojawiają się znaczące dyslokacje, wybicia i załamania – okazje dla tradera do szybkiego i dużego zarobku. Jednak przez większość czasu rynki zachowują się całkiem efektywnie i zarabianie jest trudne. Więcej…

Mój ‚Soros trade’

Soros TradePlan na 2015 zakładał opisywanie tylko wyjątkowo udanych lub bardzo ciekawych inwestycji, jednak nie spodziewałem się, że już w połowie stycznia zrealizuję transakcję życia – mój prywatny ‚Soros trade’. Wielu traderów i brokerów zapamięta 15 stycznia 2015 jako ‚czarny czwartek’, który zakończył ich przygodę z rynkiem. Ja miałem to szczęście(*), że podczas załamania kursu EUR/CHF otworzyłem na tej parze krótką pozycję.

Dokładnym wynikiem nie będę się chwalił, bo i tak nie uwierzycie. Poza tym zdaję sobie sprawę, że wśród czytelników mogę mieć frankowiczów hipotecznych, załamanych wzrostem raty, jak i frankowiczów forexowych, którym broker wyczyścił konto, czy nawet zafundował debet, tak więc nie będę im grał na nerwach i przejdę od razu do części merytorycznej.

Mam nadzieję, że wyciągniecie z tego wpisu konstruktywne wnioski, zwłaszcza, iż w epoce wojen walutowych i permanentej interwencji banków centralnych, sytuacja może się wkrótce powtórzyć.

* – Some people were lucky enough to be born smart, while others were even smarter and got born lucky – Ed Seykota ;)

Więcej…