Long: Nasdaq @ 3520

środa, 26 II 2014 19:00 – zamknięcie pozycji stop-loss’em @ 3690; P/L: $3396.


środa, 26 II 2014 17:30 – przesunięcie stop-loss’a – nowy poziom: 3690.

Kolejne maksima hossy na Nasdaq – kontrakt NQ’MAR’14 ponownie dotarł w okolice 3700 punktów. W poniedziałek (24 II) poziom ten okazał się punktem zwrotnym, czy dziś będzie lepiej? Muszę mieć taką nadzieję bo w przeciwnym wypadku agresywnie podnoszony stop-loss zamknie moją pozycję (aczkolwiek z godziwym zyskiem).


środa, 26 II 2014 09:05 – przesunięcie stop-loss’a – nowy poziom: 3670.


poniedziałek, 24 II 2014 15:55 – przesunięcie stop-loss’a – nowy poziom: 3650.

Zarówno S&P 500 jak i Nasdaq ustanowiły przed chwilą nowe maksima trwającej od 2009 roku hossy. Podnosząc stop-loss’a pozwalam zyskom rosnąć a jednocześnie zabezpieczam papierowe zyski.


poniedziałek, 24 II 2014 11:00 – przesunięcie stop-loss’a – nowy poziom: 3630.


piątek, 14 II 2014 06:00 – przesunięcie stop-loss’a – nowy poziom: 3580.


piątek, 7 II 2014 17:00 – otwarcie długiej pozycji: 1x NQ’MAR’14 @ 3520; stop-loss: 3480

Do trzech razy sztuka jeśli chodzi o amerykańskie indeksy – w tym roku obstawiałem zarówno wzrosty na Nasdaq jak i spadki S&P 500. Korekta spadkowa zmusiła mnie do zamknięcia długiej pozycji z niewielką stratą ale też nie była na tyle głęboka (~ -6%) by zarobić po krótkiej stronie rynku.

Podczas gdy media ekscytują się kryzysem emerging markets i ograniczeniem QE przez FED, indeksy na Wall Street dynamicznie rosną od 3 dni. O 14:30 rynki dostały comiesięczną porcję ‚volatility injection’ w postaci danych NFP – słaby odczyt obniżył poziom notowań o 1% w ciągu 5 minut. Po uspokojeniu nastrojów indeksy dość szybko wróciły w okolice maksimów dnia a zarazem tygodnia. To właśnie ta siła rynku w obliczu negatywnych informacji (emerging markets, QE tapering, NFP) skłoniła mnie do otwarcia długiej pozycji.

Obstawiam, że powtórzy się scenariusz, który w trakcie tej hossy wystąpił już kilkukrotnie – niedźwiedzie wiadomości spoza rynków wywołują konsternację wśród inwestorów ale korekta jest nie głębsza niż kilka procent po czym następuje dynamiczny rajd w górę. Ostatni taki przypadek obserwowaliśmy w X 2013, kiedy to brak porozumienia w amerykańskim Kongresie miał doprowadzić do ‚bankructwa Stanów Zjednoczonych’.

Jednocześnie nie widzę na rynku ani przesadnego optymizmu ani byczej narracji typu this time is different. Wręcz przeciwnie – bardzo wielu komentatorów i ‚ekspertów’ dopatruje się w tej hossie bańki pompowanej przez Fed i wieszczy rychłe jej załamanie. No cóż, sceptycyzm wobec wzrostów jest jak najbardziej porządany ;)

PS. Na koniec ciekawostka – wykres miesięczny indeksu Nasdaq 100 za ostatnie 13 lat. Też widzicie tu hiperbolę ? Być może zwolennicy teorii o bańce mają rację ;)) Tymczasem strzeże mnie stop-loss ustawiony przy piątkowym minimum.

Hiperbola na Nasdaq 100

Udostępnij na: