Paul Tudor Jones o krachu 1987

Paul Tudor Jones 1987W piątym roku hossy i po wzroście S&P 500 o 200% coraz częściej słychać głosy, że sytuacja przypomina rok 1987 i wkrótce czeka nas dramatyczne załamanie. Czy faktycznie czeka nas powtórka z czarnego poniedziałku, kiedy to Dow Jones spadł o 22% jednego dnia? Nie mam pojęcia.

Wiem natomiast, że jeśli sytuację komentuje guru pokroju Paula Tudora Jones’a to warto posłuchać. Niektórzy mogą znać P.T.J. z kultowej książki Market Wizards. Poza wywiadem, którego udzielił J. Schwagerowi, publiczne wypowiedzi P.T.J. należą do rzadkości, gdyż bardzo dbał o swoją prywatność i dość niechętnie opowiadał o swoich zyskach, szczególnie tych po krótkiej stronie rynku. Dlatego wideo jak to, które możecie zobaczyć po kliknięciu ‚Więcej…’ to prawdziwa perełka.

Ciekawostka: Paul Tudor Jones rozpoczął czarny poniedziałek z dużą krótką pozycją, a na koniec dnia zajął długą pozycję w akcjach jak również w obligacjach. Każde z tych posunięć zakończyło się sukcesem a P.T.J. zarobił tego dnia fortunę. Jednocześnie w załączonym wideo (w 5min30sek) na pytanie: „Czy próbujesz grać na spadki?” odpowiada z charakterystyczną dla siebie tajemniczością – „Tradowaliśmy na tym rynku intensywnie przez ostatnie 2 tygodnie i to wszystko co mogę w tej kwestii powiedzieć.

Udostępnij na:
  • satriani

    czesc, mam takie pytanko, jak rozliczasz sie z zyskami z IB? Nosze sie z zamiarem otwarcia tam konta i zastanawiam się jak to potem będzie z US. Słyszałem, że trzeba przeliczać kursy z każdego dnia. Jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz?

  • traderblogpl

    Możesz policzyć wszystko w 20 sekund – pomnożyć przyrost wartości rachunku w usd przez średni kurs usd/pln za miniony rok i voila.

    Ale jeśli chcesz być w pełni zgodny z literą prawa to faktycznie, muszisz przeliczać na pln każdą transakcję z osobna. Regularnie i skrupulatnie prowadzony dziennik transakcji w Excelu zdecydowanie tu pomaga jakkolwiek zdecydowanie jest to pain in the ass.