Tag Archive for IB – interactive brokers

American Dream

American DreamOdkąd rok temu zamieściłem wpis poświęcony Interactive Brokers, 95% maili które dostaję od Was to pytania dotyczące IB, lub ogólniej – handlu w USA. Mój post był bardzo entuzjastyczny a Interactive Brokers oceniłem wyjątkowo pozytywnie. I słusznie bo to świetna firma. Jednak moim głównym celem nie było reklamowanie IB, lecz pokazanie bogatych możliwości handlu na giełdach amerykańskich w zestawieniu z przaśną i absurdalnie drogą ofertą GPW.

Tymczasem czytając Wasze maile poczułem się jak ib – introducing broker, czy też affiliate. Ktoś kto robi reklamę, pomaga w kwestiach technicznych i dostaje za to wynagrodzenie. A ponieważ to nie mój przypadek dlatego postanowiłem wylać kubeł (ok, może raczej kubełek) zimnej wody na zbyt rozpalone głowy i rozbudzone nadzieje.

Brokeromania – tak nazywam zjawisko, które obserwuję na wszelkiej maści forach branżowych, głównie forexowych ale nie tylko. Polega ono na permanentnym poszukiwaniu cudownego brokera. Równolegle z krucjatą po św. graala tradingu – magiczny system EA, wskaźnik AT, schemat MM, gracze gonią za cud-brokerem. Takim, który przeniesie ich na wyższy poziom dzięki lepszym wykresom, setkami narzędzi do analizy technicznej, szybszej egzekucji, szerszej palecie instrumentów itd. itp. Więcej…

Ciekawostka: Robinhood Markets

W artykule o brokerze, którego używam do handlu w USA (i nie tylko) – Interactive Brokers – wspominam, iż koszty transakcyjne przy zakupie/sprzedaży akcji są 10-krotnie a czasami nawet 100-krotnie niższe niż na GPW. Różnica jest doprawdy zawrotna i pokazuje dystans jaki dzieli Wall Street od ulicy Książęcej w Warszawie. Jednak Dolina Krzemowa uwielbia wprowadzać w każdej dziedzinie życia tzw. ‚disruptive innovations’ i detaliczna brokerka nie jest tu wyjątkiem.

Vladimir Tenev i Baiju Bhatt, po ukończeniu matematyki i fizyki na Stanfordzie, zajęli się projektowaniem systemów HFT (high frequency trading) dla nowojorskich instytucji finansowych. Zauważyli, że internetowe systemy handlu rozwinęły się do tego stopnia, że zawieranie elektronicznych transakcji giełdowych może się odbywać praktycznie bezkosztowo. W ten sposób zrodził się start-up Robinhood Markets, który założyli w Palo Alto przy finansowym wsparciu takich gigantów jak Google Ventures czy Andreessen Horowitz. Idea jest banalnie prosta – pobierasz aplikację na iphone’a lub androida i handlujesz ze smartfona bez żadnych prowizji… Więcej…

Interactive Brokers

interactive brokersPonieważ dostaję od Was sporo zapytań o trading w USA i moje doświadczenia z Interactive Brokers (dalej IB) postanowiłem napisać nieco więcej na ten temat. Jest to bardziej zbiór luźnych, subiektywnych uwag niż szczegółowe i kompleksowe omówienie ich oferty (to temat rzeka). Na wstępie dwie uwagi:

Uwaga #1. Moja opinia o IB jest zdecydowanie pozytywna ale tekst ten nie ma charakteru sprzedażowego, nie jestem partnerem czy też affiliate’em IB.

Uwaga #2. Ważne! Wielu początkujących traderów popełnia pewien kardynalny błąd. Karmieni obrazkami z Bloomberga czy CNBC, na których maklerzy w dealing roomach pracują na 6 monitorach jednocześnie, uważają, że zaawansowana platforma z tysiącem opcji to podstawa w osiągnięciu sukcesu na rynku. Nic bardziej mylnego. Sam również nie ustrzegłem się pokusy overtradingu jaka wiąże się z nadmiarem możliwości.

Gdy wiele lat temu po raz pierwszy skorzystałem z oferty amerykańskiego brokera poczułem, że moje skromne stanowisko pracy zmieniło się w centrum kontroli wszechświata. Wydawało mi się, że osiągnąłem wyższy stopień wtajemniczenia i będę mógł realizować wyrafinowane strategie global macro rywalizując w pierwszej lidze z George’em Soros’em i topowymi hedge fundami. Krótka pozycja w japońskich obligacjach? Click, proszę bardzo. Opcje na wzrost S&P500 – click, zrobione. Spread trade na wzrost Amazona w stosunku do Microsoftu? Nie ma problemu, click, click, click. Dopiero po czasie zorientowałem się, że nie wiem co robię. Poczułem się trochę jak hazardzista przed maszyną wrzutową – automat migał do mnie dziesiątkami światełek i krzyczał – wrzuć monetę, naciśniej mnie.

Z biegiem czasu nauczyłem się wiele o funkcjonowaniu rynku amerykańskich akcji, rynku surowców czy forexu. A przynajmniej na tyle, że potrafię handlować na nich z głową i nie zwariować od nadmiaru opcji. Jednocześnie ewoluowały moje wymagania wobec samej platformy transakcyjnej i na dzień dzisiejszy jestem w tym względzie wręcz purystą – soft do tradingu ma mieć opcje BUY, SELL oraz tworzyć proste wykresy, z możliwością naniesienia średniej ruchomej i naryasowania kilku linii poziomych. To wszystko. Więcej…

GPW vs. reszta świata – 0 : 4

Czyli dlaczego na GPW płacę horendalne prowizje, kupuję na drogi kredyt, nie mogę grać na krótko i czekam 3 dni na pieniądze…
gpwDo napisania tego tekstu skłonił mnie nagłówek, na który natknąłem się w Parkiecie. Otóż KDPW szykuje (rzekomo) rewolucyjną zmianę dla polskich inwestorów. Świetnie, pomyślałem – wkrótce, sprzedając akcje, będę miał gotówkę od razu na koncie. Gdy rozwinąłem artykuł złapałem się za głowę. KDPW faktycznie zamierza skrócić cykl rozliczeniowy ale dopiero za pół roku i tylko do dwóch dni! Rozwiązanie na miarę czasów, brawo! 23 lata po starcie GPW, w epoce bitcoina i high frequency trading, środki ze sprzedaży akcji będą księgowane na moim koncie po 2 dniach. Wprowadzając innowacje w takim tempie Warszawa faktycznie ma duże szanse by zdetronizować Wiedeń i stać się centrum finansowum Europy Wschodniej ;)

Oczywiście zaraz podniosą się głosy urzędników na ciepłych posadkach, jakoby bezpieczeństwo obrotu wymagało ostrożności i konserwatywnego podejścia. Że inaczej się po prostu nie da. Dlatego najpierw zadam dwa retoryczne pytania:
- Jakim cudem transakcje na rynku terminowym można rozliczać (prawie) w czasie rzeczywistym?
- Dlaczego polskie banki mogły pójść z duchem czasu i wprowadzić przelewy błyskawiczne, tymczasem sprzedając akcje na GPW muszę czekać na gotówkę 3 dni (2 po ‚rewolucji’)?

A po kliknięciu ‚czytaj więcej’ pokażę w 4 punktach jak to się robi w Ameryce, na podstawie mojego konta w Interactive Brokers (IB) i dlaczego rynek w Warszawie jest ‚100 lat za Murzynami’ – jak zobaczycie – dosłownie. Tzn. dosłownie jeśli chodzi o 100 lat, przy całym szacunku dla Murzynów. Więcej…