Tydzień 14 – bilans

Bez zmian – od 17 dni poza rynkiem. Tak jak napisałem w tekście horyzont wszędzie wokół mnie – nie potrafię znaleźć silnego trendu na żadnym rynku.

Choć w piątek pojawiła się iskierka nadziei – Nasdaq spadł zdecyowanie i przy dużym obrocie. Indeks spadł o blisko 3% i znajduje się 5,5% poniżej tegorocznego szczytu. Liczby te nie oddają jednak sytuacji na rynku. Na co warto bowiem zwrócić uwagę to znacząca przecene dotychczasowych liderów hossy: Facebook (FB) – 22% poniżej szczytu z marca, Tesla (TSLA) -19%, Netflix (NFLX) -27%, Amazon (AMZN) – 21%, Twitter -43%.

Widać wyraźnie, że coś większego dzieje się na rynku. Czy to koniec hossy i zmiana trendu na spadkowy? Być może. Najlepiej sprawdzić organoleptycznie i otworzyć krótką pozycję. Mam jednak wątpliwości czy sprzedaż kontraktów już teraz to najlepszy pomysł…

O ile bowiem w trendzie wzrostowym nie mam problemu z kupnem na zamknięciu instrumentów, które dynamicznie drożeją to podczas gry na spadki jestem ostrożniejszy – nawet w jasno zdefiniowanym trendzie spadkowym pojawiają się dynamiczne rajdy w góry, głównie na skutek tzw. short squeeze. A co dopiero teraz, gdy trend spadkowy jest tylko hipotezą – zawsze znajdą się dumb money, dla których jest to ‚buying opportunity’ (każdy ‚expert’, którego mam (nie)przyjemność słuchać na CNBC mówi ‚buy the dips’ – kupuj na korektach). Inwestorzy tego typu nie zastanawiają się, że hossa na Facebooku mogła się skończyć i że z obecnych $56 może spaść np. do $28. Wg. nich to świetna okazja, no bo skoro niedawno był po $72…

Tak więc póki co wstrzymuję się z krótką pozycją, czekam na odbicie w górę i obserwuję rozwój wydarzeń.

Wartość portfela  -  początek roku: $100.000
Wartość portfela - poprzedni tydzień: $112.520
Zamknięte pozycje:
===
Otwarte pozycje:
===
Wartość końcowa portfela: $112.520 [uwzględnia tylko zamknięte pozycje]
Udostępnij na: